piątek, 25 września 2015

HITY MIESIĄCA SIERPIEN-Ksiazki, Filmy, Seriale, Muzyka i inne :) :)

WITAM WAS BARDZO SERDECZNIE! :)


                 Dzisiaj mam dla Was kolejny post z nowej serii,którą zaprezentowałam Wam w lipcu. 


 P.S. Nawet nie macie pojęcia jak szybko minął mi sierpień :D oraz to, że jeszcze dwa tygodnie i wracam na uczelnię. Wam też te wakacje tak szybko minęły? :)

Jeśli nie widzieliście mojego poprzedniego posta o HITACH LIPCA to odsyłam Was pod ten link: TUTAJ :) (nadrobicie braki :P).


Bez zbędnego już gadania przechodzimy do rzeczy!:)


Na początek SERIAL:


Numer 1: Young & Hungry :)




Opis z Filmweb:

Gabi Diamond (Emily Osment) to młoda i energiczna blogerka, której największą pasją jest gotowanie. Dziewczyna zostaje zatrudniona przez wpływowego przedsiębiorcę Josha Kaminskiego (Jonathan Sadowski), który zleca jej przygotowanie romantycznej kolacji dla niego i jego dziewczyny. Gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem, do pomocy Gabi ruszają: Sofii (Aimee Carrero) i Yolanda (Kym Whitley).

P.S. Mi serial bardzo przypadł do gustu obejrzałam dwa sezony w zaledwie trzy dni (odcinki są bardzo krótkie po ok. 20 minut). Jednak nie każdemu może on się spodobać, ponieważ serial jest bardzo przewidywalny :). Taki typowy sitcom. Serial jest bardzo zabawny jak dla mnie wpisujący się w nadchodzącą jesień. Nie mogę się doczekać trzeciego sezonu. 
Więcej Wam nie zdradzę musicie sami obejrzeć :)

Kilka zwiastunów:




Obejrzałam tylko jeden serial w sierpniu :). Mam nadzieję, że nadrobię braki przez jesień :p.


TERAZ FILMY:


Numer 1: "Cicha umowa" 



MIX FILMOWY :D

Opis z Filmwebu:


Lourdes Nieves przeprowadza się do Miami, gdzie zamierza poślubić polityka, Billy'ego Whitleya. Mimo że kobieta chce zerwać z przeszłością, wykorzystuje dawne kontakty, by pomóc mężowi w karierze. 


P.S.Film jest lekki i przyjemny taka typowa komedia romantyczna. Jedyna wada tego filmu to zakończenie :/ Jakie? Nie powiem Wam musicie go sam zobaczyć :). 

 Trafiłam na ten film przypadkiem przeglądając Youtube :). Zaciekawiła mnie fabuła, więc obejrzałam. 


Numer 2: "Cloud 9"






Opis z Filmwebu:


Oto historia snowbordzistki Kayli i byłej, obiecującej gwiazdy snowboardu o imieniu Will. Dziewczyna zostaje z hukiem wyrzucona ze swojej drużyny, w wyniku czego podejmuje indywidualne treningi z Willem Cloudem – byłym mistrzem snowboardu, którego kariera zakończyła się po poważnej kontuzji. Kayla, wraz ze swoim nowym mentorem, ze wszystkich sił dąży do odkupienia win, udowodnienia sportowych umiejętności i odbudowania mocnej pozycji wśród najlepszych snowboardzistów. Will narzuca jej rygorystyczny trening, aby sprawdzić, czy jest w stanie zmierzyć się z najlepszymi. Tymczasem Kayla musi zainspirować Willa do walki z jego największymi wrogami – brakiem wiary w siebie i powracającym zwątpieniem.



P.S. Historia zabawna opowiadająca o walce ze swoimi słabościami oraz spełnianiu marzeń pomimo przeciwności losu. Nie każdemu przypadnie do gustu bo to jakby nie patrzeć produkcja Disneya :D. 

Film wart uwagi nawet tych "starszych" widzów, ponieważ przedstawia piękne widoki gór Utach . 

Wiem, że jestem za duża na Disney, ale od czasu do czasu można sobie taki obejrzeć :D. 
Mi szczególnie jeden cytat z filmu zapadł w pamięć: " Przestanę tracić czas na facetów, którzy we mnie nie wierzą" :D.




Kilka zwiastunów:








Numer 3: "Bezpieczna przystań"




Opis z Filmwebu:

Do małego miasteczka w Północnej Karolinie przyjeżdża tajemnicza kobieta o imieniu Katie. Jest młoda i atrakcyjna, ale wiedzie życie pustelniczki. Wycofana, cicha, stroni od kontaktów towarzyskich, pozostaje na uboczu miejscowej społeczności. Pewnego dnia los stawia na jej drodze właściciela małego sklepiku. Alex jest wdowcem, samotnie wychowującym dwójkę dzieci. Pojawia się nić sympatii, Katie powoli zaczyna wpuszczać Alexa do swojego świata. I wtedy pojawia się widmo upiornej przeszłości.


Zwiastun:





Swoją opinię na temat filmu dodam razem z opinią na temat książki :).

Numer 4: "Sierota"




Opis z Filmwebu:

Młode małżeństwo przeżywa dramat po stracie nienarodzonego dziecka. Chcąc przywrócić życiu namiastkę normalności, decydują się na adopcję. W pobliskim sierocińcu zaprzyjaźniają się z dziewięcioletnią Ester. Jej pojawienie się daje początek niecodziennym zdarzeniom. Kate odkrywa niebezpieczeństwo i usiłuje zwrócić na nie uwagę innym. Niestety jej ostrzeżenia zostają wysłuchane w momencie, gdy dla wszystkich jest już za późno… Dziewięcioletnia Esther zmienia życie Kate i Johna w koszmar.

P.S. Film momentami naprawdę przerażający, dla osób o mocnych nerwach (nie ukrywam czasami był nudny jak flaki z olejem :P). Nie zdradzę Wam nic więcej musicie obejrzeć ten film sami :). Po prostu tego się nie da opisać słowami....(Fascynacja dziecka dorosłym facetem?? no proszę zlitujcie się...więcej Wam nie zdradzę :P). Nie jedną osobę zdziwi zakończenie tego filmu...

Kilka zwiastunów:





Numer 5: "Mama"



Opis z Filmwebu:

Po zabójstwie matki w tajemniczych okolicznościach znikają siostry, Victoria (Megan Charpentier) i Lily (Isabelle Nelisse). Lata poszukiwań nie przynoszą efektu do momentu, gdy dziewczynki odnajdują się w jednym z leśnych domków. Żyjące w skrajnej nędzy w rozpadającej się chacie trafiają pod opiekę wujka, Lucasa (Nikolaj Coster-Waldau), i jego dziewczyny, Annabel (Jessica Chastain), którzy starając się zapewnić dogodne warunki, pomagają im oswoić się z obcą dla nichrzeczywistością. Z czasem, jak siostry zaczynają akceptować nową rodzinę, w domu dochodzi do szeregu dziwnych wydarzeń, które pozwalają Annabel sądzić, że coś złego czai się w ciemności...

P.S. Film w podobnym klimacie co "Sierota". Momentami straszny a czasami nudny. Jednak mimo wszystko film trzyma w napięciu...

Zwiastun:


Książki:


Numer 1: "Bezpieczna przystań"



Opis:

Znakomity romans obyczajowy niekwestionowanego mistrza opowieści o miłości, autora kilkunastu powieści, z których pokaźna część została przeniesiona na ekran. 

Kiedy w niewielkim miasteczku Southport na południu USA pojawia się tajemnicza młoda kobieta, mieszkańcy zadają sobie pytanie, co skłoniło ją do rozpoczęcia życia w tym odizolowanym miejscu. Piękna, ale zamknięta w sobie Katie, pracuje w lokalnej restauracji i wyraźnie unika nawiązywania nowych znajomości. Udaje się jej zachować dystans do momentu, w którym poznaje Alexa, właściciela sklepu i owdowiałego ojca dwójki dzieci. Wbrew sobie, Katie coraz bardziej angażuje się w życie rodziny. Ale nawet najczystsze uczucie nie odmieni jej przeszłości. Kobieta miała dobry powód, by zmienić tożsamość i uciec z Bostonu. Pogrzebała całe swoje dawne życie, by uciec przez brutalem, który zamienił jej życie w piekło. Teraz musi zdecydować, czy żyć dalej samotnie pod fałszywym imieniem, czy podjąć ryzyko i walczyć o własne szczęście. To pierwsze pozwoli jej zapomnieć przeszłość i zapewni bezpieczeństwo. To drugie da jej nadzieję na zbudowanie przyszłości.

P.S. Zarówno książka jak i film przypadły mi do gustu. Historia Kate jest pełna emocji i nadziei na lepszą przyszłość, którą odnajduje właśnie w niewielkim miasteczku Southport. Główna bohaterka nie tylko znajduje tam wspomnianą w tytule "bezpieczną przystań" ale także i miłość. 
W książce opisana jest miłość Alexa do żony natomiast w filmie scenarzysta przedstawił ich "miłość" jako związek, który połączyła przypadkowa ciąża. Przypadnie ta propozycja fanom Nicholasa Sparksa. 

Numer 2: "Jesienna miłość"




Opis:

Jest rok 1958. Beztroski siedemnastolatek, Landon Carter, rozpoczyna naukę w ostatniej klasie szkoły średniej. Jego ojciec kongresman pragnie, by syn zrobił karierę - tymczasem Landon, podobnie, jak reszta klasy, nie zaczął jeszcze zastanawiać się, co zrobić z dorosłym życiem.
Jedynie Jamie Sullivan, cicha, spokojna dziewczyna opiekująca się owdowiałym ojcem, pastorem, jest inna. Nie rozstaje się z Biblią, nie chodzi na prywatki, a dzień bez dobrego uczynku uważa za stracony. Czy możliwe jest, aby losy tych dwojga tak różnych młodych ludzi mogły połączyć się na zawsze?

P.S. Każdy albo przynajmniej większość kojarzy tą książkę z filmem "Szkoła uczuć". Płakałam na tym filmie nieraz, i ciągle mnie wzrusza... Uwielbiam go tak samo jak książkę... 
Sprawdza się powiedzenie, że od nienawiści do miłości jest tylko jeden krok...
To była moja pierwsza książka Sparksa i zakochałam się w jego twórczości i ciągle mi mało...
Landon dzięki miłości Jamie stał się lepszym człowiekiem i nawet kilka lat po jej śmierci nie może o niej zapomnieć... Dlatego prawdziwa miłość zdarza się tylko raz w życiu...
Najbardziej utkwił mi w pamięci fakt kiedy Jamie czytała "Hymn o miłości"...
Ta książka to jedna z niewielu,która chyba nigdy mi się nie znudzi. Książka jest po prostu niesamowita i warta przeczytania! :) Historia miłości Jamie i Landona na zawsze utkwiła mi w pamięci i gdy mam doła zawsze do niej wracam... No to się rozpisałam :D.


Muzyka:

Taylor Swift "You belong with me"



Taylor Swift "Blank Space"

Taylor Swift "Shake It Off"


Ellie Goulding "Love Me Like You Do"


Tabb & Sound'N'Grace "Możesz wszystko"

"Wystarczy tylko chcieć odrzucić rzeczy złe,
Uwierzyć w miłość.
Wystarczy tylko chcieć powitać nowy dzień,
Nie ważne to, co było.

Ty możesz wszystko, możesz wszystko,
Gdy bardzo tego chcesz.
Dziś zmienisz przyszłość, zmienisz wszystko,
Bo bardzo tego chcesz".


Tabb & Sound'N'Grace "Na pewno"


"Teraz będzie dobrze, nigdy już na gorsze

nie pozmienia się kolejny dzień.

Uczę się na błędach,

może zapamiętam.

Koniec końców musi udać się.


Nie rozdrapuj starych ran

Przyjdzie wiosna będzie plan.

Nic nie jest na pewno

A jednak mam pewność
Nigdy nie jestem całkiem sam."

Natalia Nykiel "Bądź duży"



"Bądź dużym chłopcem, i
przestań do mnie słać pytania
Twe słowa to ciągi liczb,
nie ułożę z nich równania.
Nie umiem być suką a,
A Ty sypiesz mi piach w oczy
Mam dosyć już chłopców, co
Nie potrafią mnie zaskoczyć."

Szymon Chodyniecki "Sam na sam"





Vlogi/Kanały na YT:


Numer 1: "Nudziara.pl"




Bardzo sympatyczna nauczycielka angielskiego, która nagrywa bardzo fajne filmiki (żałuję tylko tego, że tak późno odkryłam jej vloga :P).Bardzo dużo makijaży, hauli i innych cennych rad. Jeśli nie znacie tego kanału to wpadajcie a na pewno Wam się spodoba.

Numer 2: "Lamakeupbella"




Wszystko co kocham czyli: moda, uroda, vlogi z podróży oraz DIY. Na pewno na kanale tej dziewczyny każdy znajdzie coś dla Ciebie.

Tyyle fajnych rzeczy poznałam w sierpniu  :D.

P.S. Post ten  z serii miał się pojawić wcześniej, ale raz to blogger nie chciał współpracować,innym razem była burza i brak prądu a wczoraj to Internet nie chciał zrobić mi przysługi i się połączyć :O więc wybaczcie opóźnienie :D.


Przypadła Wam szczególnie do gustu,któraś propozycja? Znacie coś? Jeśli tak to lubicie czy nie za bardzo?:)

A Was co "urzekło" w ubiegłym miesiącu? Możecie mi polecić jakieś fajne filmy, seriale?:)


BLOGOWE KANAŁY SPOŁECZNOŚCIOWE :D


Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,

Czytaj dalej »

niedziela, 20 września 2015

TOP 10: Kosmetyki (NIE)zbędne do makijażu :)

HEJ ŁOBUZY! :)


                       Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym postem w ramach współpracy między blogerkami. Były już posty o ulubionych tuszach, produktach do ust, podkładach do twarzy, więc teraz czas na nasze TOP niezbędnych kosmetyków do makijażu :). 

P.S. Chodzi o taką sytuację, że nagle nie mamy żadnych kosmetyków (zgubiły się, ktoś nam je ukradł, spaliły się itp.) i musimy wybrać 10 niezbędnych kosmetyków, które odkupimy w pierwszej kolejności :).


Nawet nie wiecie jak ciężko było mi "znaleźć" te 10 niezbędnych kosmetyków bo Ja rzadko wykonuję "pełny makijaż" (to musi być naprawdę specjalna okazja :D). Bardzo często wychodzę bez makijażu z domu albo używam tylko kremu i tuszu do rzęs :P.


Bez dłuższego wstępu Zaczynamy! :) Miłego czytania :)




Numer 1.Krem pod podkład  i  pod oczy :)


Krem pod pokład i pod oczy jest u mnie na pierwszym miejscu bez względu czy wychodzę z domu z makijażem czy bez krem musi być :) a dopiero później podkład.
(Gdyby coś mi się z nimi stało to postawiłabym na sprawdzone kremy, które zaprezentuje Wam, poniżej).




P.S. Ja po prostu z kremem (najczęściej  z filtrem) na twarzy czuję się pewniej i nie muszę mieć nawet pełnego makijażu. Przy okazji dwa kremy pokazywałam Wam ostatnio w poście o moich wakacyjnych ulubieńcach : TUTAJ :). 
Krem, którego wtedy nie opisałam to rozświetlająco-nawilżający krem koloryzujący SPF 20 z Avonu. (Wiem, wiem, że nie każdy przepada za Avonem :P-jednak u mnie te kremy doskonale się spisują)

Numery 2. i 3. Baza pod tusz do rzęs i Tusz do rzęs :)


Moimi ulubieńcami w tej kwestii są baza pod tusz z Essence (pisałam Wam o niej TUTAJ)  oraz tusz do rzęs Maybelline Lash Sensational (TUTAJ).

Baza pod tusz :)



Tusz do rzęs :)






Numer 4. Puder :)


Moim niekwestionowanych ulubieńcem jest puder z Synergen w kolorze 04. Jest tani, skuteczny i łatwo dostępny,  czego chcieć więcej? To już moje n-te opakowanie.
Więcej o nim: TUTAJ :).







P.S. Te cztery powyżej wymienione kosmetyki  stosuje jeśli się gdzieś spieszę  czy coś w tym stylu  :). Jednak skoro do dyspozycji mam aż 10 kosmetyków to wymieniam dalej :D. No może od czasu do czasu jeszcze punkt 5 :D. 


Od tego momentu są kosmetyki, których nie stosuje aż tak często tylko tak bardziej okazyjnie albo jak mam więcej czasu!:D

Numer 5. Korektor pod oczy i niedoskonałości :)

Mój wybór to kremowy korektor w kompakcie "Idealna cera" z Avonu (odcień: Fair).
 Nie będę się na jego temat rozpisywać, ponieważ napisałam o nim recenzję (TUTAJ). 
Zainteresowanych odsyłam do recenzji :).





Numer 6. Podkład.

Moim ulubionym podkładem ostatnio jest hypoalergiczny fluid dopasowujący się do skóry marki Bell. Też pisałam Wam już o nim, dlatego zainteresowanych odsyłam do tego linku : KLIK :).



Numer 7. Cienie do powiek :)


Moimi jedynymi cieniami jak narazie są poczwórne cienie do powiek z Avonu (odcień: Satin  For Blues). Bardzo lubię neutralne kolory (brąz, beże)dlatego ta paletka jest dla mnie idealna. 
Z pewnością nie jest to moja ostatnia paletka teraz kusi mnie czekoladka MUR albo paletka cieni Zoeva (ale ta paletka to bardziej zachcianka niż must have :D).





Strasznie się osypują się w opakowaniu...Przepraszam za takie zdjęcie :/ Ciągle je czyszczę a i tak się sypią...

Numer 8. Kredka do oczu.


Moją jedyną kredką do oczu jest Maybelline Master Kajal (odcień: Pitch Black). Używam jej bardzo rzadko bo niestety nie mam jeszcze "wprawy" w robienie ładnych kresek :) (ale ciągle się uczę i sama widzę postępy). Z pewnością nie jest to moja ostatnia kredka do oczu. 




Numer 9. Produkty do ust.


Kosmetykami, na które postawiłabym w pierwszej kolejności jest balsam do ust o zapachu kokosu z Yves Rocher oraz pomadka do ust Lovely (odcień numer 2) vel szminka do ust (Starburst Pink). Nie będę się o nich rozpisywać bo wszystkie "ważne" informacje na ich temat znajdziecie TUTAJ :). Nie mogłam się zdecydować, więc dodałam te które najczęściej używam. Mam nadzieję, że się nie pogniewacie. 











Numer 10. Rozświetlające perełki do twarzy z Avonu.

U mnie sprawdzają się doskonale (fajnie podkreślają kości policzkowe nadając im delikatny dziewczęcy połysk :)). 




P.S. Nie znajdziecie w moim zestawie żadnych kosmetyków do brwi, ponieważ w tym temacie mam bardzo małe "doświadczenie" (dopiero uczę się jak je ładnie pokreślać :)).






Post jest częścią współpracy między blogerkami, jeśli chcesz zobaczyć ulubione produkty do ust  innych dziewczyn, kliknij w poniższe linki:



Znacie? Lubicie? Jeśli znacie to jesteście nimi zachwycone tak jak Ja czy może wręcz przeciwnie?:) Wasze niezbędne kosmetyki do makijażu to?? :) Chętnie się dowiem :).

Zapraszam Was także do zapoznania się z ulubieńcami innych dziewczyn :).


P.S. Zdjęcia są totalnie wymieszane  (trochę z dawnych postów i trochę z ostatnich dni kiedy to aparat nie chciał ze mną współpracować i odbijał mi światło :/.


Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam, 



Czytaj dalej »

środa, 16 września 2015

Wakacyjni ulubieńcy :)

WITAM WAS WSZYSTKICH! :)

             Dzisiaj zapraszam Was na moich wakacyjnych ulubieńców. Jest to taki mix kosmetyków, które towarzyszyły mi przez ostatnie dwa miesiące :). 


Zainteresowani?:) Tak ?:) To zapraszam dalej.

A tak przy okazji posty o takiej tematyce teoretycznie miały się pojawiać co miesiąc a w praktyce pojawiły się tylko w kwietniu (<tutaj>), dlatego obiecuję Wam (dobra dobra bardziej sobie!), że od tego momentu takie posty będą się pojawiały co miesiąc maksymalnie co dwa :)).

 Jesteście za? Czy może przeciw? Lubicie czytać takie posty czy może niekoniecznie?:) Jestem ciekawa Waszych opinii :)


Po tym "krótkim" wstępie zapraszam Was na moich ulubieńców :)








Ulubieńcy numer 1 i 3 to lakiery żelowe firmy Avon.

Kilka słów o nich: Łatwo się je nakłada, szybko wysychają!, jest dużo różnych kolorów (Ja mam chyba z 7 jak nie więcej ich :DJeśli chcecie mogę Wam kiedyś pokazać moją kolekcję lakierów :)), utrzymują się u mnie około 5 dni max tydzień, wystarcza mi jedna warstwa bądź dwie cieniutkie, łatwo się zmywają, nie pozostawiają smug :).
Przedstawione to: Lavender Sky <3  (to jest kolor, który podbił moje serce od razu i mogę go nosić nawet cały rok i mi się nie znudzi :)) oraz Orange Crush (neonowy pomarańcz idealny na lato :D). Cena: 9,99 zł/Dostępność: konsultantki Avon. stoiska z kosmetykami firmy Avon.

Ulubieniec numer 2: Preparat pobudzający wzrost paznokcia, Sally Hansen.


Kilka słów o nim: Razem z opisywaną już kiedyś odżywką z GR (tutaj :)) daje niesamowity efekt, moje paznokcie są długie i mocne :). Pierwsze efekty zauważyłam już po tygodniu regularnego stosowania tej odżywki. (Na początku stosowałam ją solo później już w duecie :)). Kupiłam ją na promocji w Rossamnnie i jestem z niej zadowolona. (Warto na nią polować na promocji bo wtedy kosztuje ok. 15 zł). Cena: ok. 30 zł, w promocji 15 zł/Dostępność: m.in. drogeria Rossmann.


Ulubieniec numer 4:  Pasta do głęboko oczyszczania przeciw zaskórnikom, Liście Manuka (Ziaja).


Kilka słów o niej:  skóra po użyciu jest oczyszczona, wygładzona, miła w dotyku anprawdę świetnie złuszcza "stary" naskórek. Stosują ją co dwa dni (niekiedy nawet codziennie ale wtedy może wysuszać! ) i ani razy nie podrażniła mojej skóry!. Oprócz tego pasta  jest wydajna, tania i łatwo dostępna czego chcieć więcej?:). Cena: ok. 8-9 zł/ Dostępność: m.in. drogeria Rossmann, firmowy sklep Ziaja. 

Ulubieniec numer 5: Żel pod prysznic na lato z ekstraktem z mango, Isana.

Kilka słów o nim: nie wysusza skóry, doskonale się pieni, zapach jest obłędny (mango pomieszane z innymi egzotycznymi owocami i szkoda, że nie utrzymuje się na skórze tak długo jak w łazience :D ), nie podrażnia, nie uczula, więc czego chcieć więcej?:) Nie wymagam dużo od żelu przede wszystkim ma ładnie pachnieć i dobrze myć :).
Cena: 2,99 zł/Dostępność: drogeria Rossmann (to edycja limitowana, więc nie wiem czy jest jeszcze dostępna :/).


Ulubieniec numer 6: Mgiełka do ciała "Różowa stokrotka i sycylijska cytryna", Avon.

Kilka słów o niej: zapach świeży idealny na lato (trochę słodki przez różową stokrotkę i bardzo orzeźwiający przez cytrynę), nie jest nachalny i mi bardzo przypadł do gustu . Na pewno do niej wrócę :).Jedyne minusy to alkohol w składzie i to, że jest mało wydajna :/.Kiedyś mgiełki miały po 125 ml teraz już tylko 100ml. Cena: ok. 8 zł, Ja kupiłam za 6 zł/ Dostępność: konsultantki Avon, stoiska z kosmetykami firmy Avon.

Ulubieniec numer 7: Woda perfumowana Avon Luck La Vie, Avon.

Kilka słów o niej: po prostu pachną mi te perfumy truskawkami <3 (A jak truskawki to i lato :), zapach jest świeży i bardzo przypadł mi do gustu (lubię słodkie zapachy), są trwałe!, buteleczka też jest bardzo elegancka (mam też perfumy Avon Luck jednak zdecydowanie bardziej podoba mi się ten zapach :)). Obecnie to moje ulubione perfumy, przebiły nawet OUT STORY FOR HER, z którymi nie rozstawałam się od kilku miesięcy :). Cena: ok. 75 zł, Ja je upolowałam sporo sporo taniej bo za 3o zł/Dostępność: konsultanki Avon, stoiska z kosmetykami firmy Avon.




Ulubieniec numer 8: Odżywka do włosów Oil repair 3, Garnier Fructis. 

Kilka słów o niej: Osoby, które czytają mnie już jakiś czas wiedzą, że bardzo lubię odżywki z Garniera (w przeciwieństwie do szamponów). Miałam już wersję masło kakaowe&olej kokosowy, mleczko waniliowe&papają, awokado&masło karite,więc przyszedł czas i na trzy oleje :). Włosy po zastosowaniu tej odżywki są miłe, gładkie, miękkie,świetnie się układają, błyszczą,cudownie pachną, są nawilżone,wzmocnione oraz odżywione, ułatwia rozczesywanie włosów, włosy nie są sklejone, obciążone, jest średnio wydajna, ale zapach to rekompensuje (po prostu jest owocowy i pozostaje na włosach do następnego mycia). Obecnie moja ulubiona wśród odżywek z Garniera :). Cena: ok.9 zł Ja kupiłam za 6 zł/Dostępność: m.in. drogeria Rossmann. 

Ulubieniec numer 9: Balsam do opalania (wodoodporny)SPF 20,(Sopot SUN) Ziaja.

Kilka słów o nim: było lato to był czas i na filtry :P (wiem, wiem, że powinno się je stosować przez cały rok o czym Ja notorycznie zapominam:D), chroni przed słońcem ale po częstej aplikacji co skraca wydajność emulsji, naprawdę jest wodoodporna (wylądowałam w basenie, więc można uznać że przetestowałam na "własnej skórze" pomysłowość niektórych osób mnie przeraża:p), świetna konsystencja, szybko się wchłania, zapewnia delikatną opaleniznę bez podrażnień i zaczerwień, zapach całkiem przyjemny, nie pozostawia białego filmu na ciele!. Cena: ok.15zł/Dostępność: m.in. drogeria Rossmann, sklepy firmowe Ziaja.



Ulubieniec numer 10: Nawilżająco-odświeżający żel-krem, (Nutra Effects) Avon.

Kilka słów o nim: bardzo lekki krem, delikatny, odświeża twarz, nadaje się zarówno pod makijaż jak i do wieczorowej pielęgnacji, nie zawiera alkoholu!,ma bardzo wysoko w składzie masło shea, szybko się wchłania, nie zatyka porów, nawilża, ładnie pachnie, świetna konsystencja, wydajny. Ja jestem z niego zadowolona :), Gdy robiłam zdjęcie dobijał już dna. Z pewnością do niego wrócę :). Obecnie testuję masło kakaowe do twarzy z Ziajki. 
Cena: ok.15 zł/Dostępność: konsultantki Avon, stoiska z kosmetykami Avon.


Ulubieniec numer 11: Krem pod oczy "Winogrona BIO i biała herbata BIO", Alterra. 

Kilka słów o nim: krem idealnie nadaje się pod makijaż, szybko się wchłania, zapach typowo ziołowy, ale delikatny, przyjemnie nawilża skórę pod oczami(jednak nie jest to efekt długotrwały), nie podrażnia oczu, nie powoduje łzawienia ani pieczenia, nie mam pojęcia czy wygładza zmarszczki bo takowych jeszcze nie mam, jest idealny na lato (nie jest za ciężki i nie waży się na skórze). Jest idealny dla osób młodych, które nie potrzebują zbyt dużego nawilżenia pod oczami. Cena: ok.8 zł/Dostępność: drogeria Rossmann. Możecie mi polecić jakiś dobry, bardziej treściwy i w miarę przystępnej cenie krem pod oczy?:)


Wakacyjni ulubieńcy w komplecie  :D


Zabierałam się do tego posta od początku września i nareszcie udało mi się go napisać w całości :D.



Od dzisiaj jestem również na BLOGLOVIN:


Macie tam konta?:) Jeśli tak to podajcie swoje nicki czy inne "namiary" :D.

Jakie kosmetyki podbiły w ubiegłych miesiącach Wasze "serduszka"?:) Czy wśród moich "perełek" są Wasze ulubione kosmetyki?:)
P.S. Chcecie takie większe zdjęcia czy takie jakie były wcześniej?:)
Z miłą chęcią się dowiem :)




Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,











         


Czytaj dalej »