niedziela, 29 listopada 2015

Paczuchy kosmetyczne-blogowe :) HelloKittyBox oraz Kobiecy Żywioł :)

HEJ ŁOBUZY! :)


               Dzisiaj mam dla Was post, który miałam zamiar napisać jakieś dwa miesiące temu, ale jakoś nie miałam do niego weny ani czasu. Na Instagramie już dawno temu się Wam "pochwaliłam" co udało mi się wygrać  tylko jakoś nie mogłam zabrać się do napisania posta o zawartości  (musicie mi kolejny raz wybaczyć moje "lenistwo" wzięło górę :D).

Jednak w końcu się zmobilizowałam i napisałam :D (podobno lepiej późno niż wcale...).

P.S. Chyba każdy z nas lubi dostawać paczki (niespodzianki) :) Ta nieopisana radość w oczach, kiedy nie do końca wiesz co się znajduje w pudełeczku. W ciągu tych dwóch miesięcy udało mi się dwa razy "wygrać" dwie paczuszki od kochanych dziewczyn.

 Bardzo bardzo Wam dziękuję :) :).


Na początek może wygrana na blogu Kobiecy żywioł :)


Niektóre kosmetyki znam i lubię a niektóre będę miała okazję przetestować :D

1) Multifunkcyjny skuteczny preparat o formule bogatego serum (zawiera olejek marula, arganowy, migdałowy i krokoszowy) wspomaga regenerację paznokci i skórek, wzmacnia, nawilża, natłuszcza i zmiękcza, poprawia wygląd paznokci i skóry wokół nich. Będę testować. Akurat moje paznokcie po zdjęciu hybrydy z żelem nie są w najlepszej kondycji, więc odżywka jak najbardziej się przyda. 

2) Płyn micelarny z Garniera (moje n-opakowanie) Po  prostu uwielbiam go :). Z pewnością pojawi się o nim post niebawem.

3) Żel pod prysznic Tropical Sunshine (mango i pomarańcza). BOSKI ZAPACH <3 Była to dla mnie nowość, ale zakochałam się w tym zapachu (szkoda, że to edycja limitowana :/).

4) Tusz do rzęs Lovely. Pisałam o nim już nieraz :) Zainteresowanych odsyłam do tego postu:  KLIK :) 


Oraz prezenty-niespodzianki (dla mnie całkowite nowości) :)



1 i 2) Maski do twarzy Balea (mleko i miód oraz papaja).

3) Lakier do paznokci Pierre Rene w pięknym miętowym kolorze.

4)Olejek łopianowy z olejem arganowym Green Pharmacy :)

5)Próbki żelu (kwiat pomarańczy) Le Petit Marseiliais.

Nie znam żadnego z tych kosmetyków, więc tym bardziej cieszę się na ich poznanie :)
P.S. Słyszałam o nich, ale nigdy nie miałam okazji ich "przetestować".

Jeszcze raz dziękuję za paczuszkę :)  Serdecznie Was także  zapraszam na bloga Patrycji :).

A teraz przyszła kolej na wyjątkowy komentatorski (jedyny w swoim rodzaju) HelloKittyBox czyli paczkę- niespodziankę od kochanej Patrycji (Interendo). Nie spodziewałam się go, ale bardzo mi miło za takie wyróżnienie. Jeszcze raz bardzo bardzo dziękuję. 

P.S. Patrycja naprawdę robi to bezinteresownie i z sercem (tak pięknie było zapakowane, że żal mi było to rozpakowywać naprawdę :). 

 Jeśli jesteście ciekawi co takiego się w nim znalazło to zapraszam Was dalej. 

Tak pięknie wyglądało z zewnątrz :D





W pudełeczku znalazły się takie "cudowności" :


1. Krem CC od Bielendy :) 
(Będę niebawem testować, na pewno dam Wam znać co i jak)
2. Tusz do rzęs "BIG &FALSE LASH" od Avon :)
(Akurat tego tuszu nie miałam a jestem konsultantką Avon, zobaczymy niebawem jak sprawdzi się u mnie) 


3. Miniaturka peelingu kosmetycznego Glyco-A 12% AHA, Isis-Pharma :) 
(Nie używałam nigdy kremów/peelingów z kwasami, więc zobaczymy jak się sprawdzi :)).

4. Liftingujący roll-on pod oczy, Delia :)
(Niestety nie powiem Wam w tym momencie  jak się sprawdza bo oddałam go mamie :)
 mnie on uczulił już po pierwszym użyciu...raczej się na niego w przyszłości nie skuszę :p)


5. Sztyft ochronny, Silcatil :)


6. Rozświetlający krem wygładzający do skóry normalnej i mieszanej (15ml), Vichy (Idealia) :)
(Cudownie pachnie :), szybko się wchłania, pozostawia skórę gładką i promienną, nie zauważyłam jak narazie żadnych skutków ubocznych). 


7. Odżywka regenerująca do włosów, Beaver Professional :)
(Jeszcze jej nie używałam, więc się nie wypowiem na jej temat) 
Zdjęcie inne, ponieważ nie mam jej na stancji :D
A tylko takie zdjęcie znalazłam na telefonie :p

Były jeszcze perfumy o zapachu lotosu (ale niestety nie załapały się do zdjęcia :).Mam nadzieję, że Patrycja się nie obrazi za to :D. W paczuszce znalazło się także mnóstwo próbek.

P.S. W przyszłości postaram Wam się napisać coś więcej o kremie Vichy oraz kremie CC
 z Bielendy. 


Bardzo dziękuję Patrycji za takie wyróżnienie! :) Wszystko trafione w 10 :D. Niesamowita niespodzianka. Patrycja to niesamowita dziewczyna i prowadzi świetnego bloga (szczególnie o azjatyckich kosmetykach co do których powoli się przekonuje). Wpadajcie i czytajcie a na pewno się wciągnięcie tak jak Ja :D

Link do bloga Patrycji naszej kochanej blogowej HelloKitty :D

oraz link do Patrycji z Kobiecy Żywioł:


Dziękuję jeszcze raz zarówno Patrycji z Kobiecy Żywioł jak i Interendo (HelloKitty)
(tak wyszło, że obie dziewczyny to Patrycje :) :) ).

Jak Wam się podoba paczuszka od Kobiecy żywioł jak i box od Interendo?:)Chętnie się dowiem.


BLOGOWE KANAŁY SPOŁECZNOŚCIOWE :D


Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
P.S. Fotograf ze mnie marny, ale staram się jak mogę :D
Pozdrawiam,







Czytaj dalej »

środa, 25 listopada 2015

TOP 3 Tricki kosmetyczne :)

WITAM WAS BARDZO SERDECZNIE! :)

           Dzisiaj mam dla Was kolejny post w ramach naszej małej współpracy między blogerkami. Pokażę Wam moje "ulubione" tricki, które najczęściej stosuję. Mam nadzieję, że przypadną Wam one  do gustu.

P.S. Ten post miał się pojawić w niedzielę, ale niestety nie miałam takiej możliwości...więc pojawia się dzisiaj :D. (Lepiej późno niż wcale :)).

Miłego czytania! :)



Numer 1: "Przecinanie pustych opakowań po kosmetykach" :)




Zazwyczaj rozcinam opakowania po kosmetykach (no chyba, że dany kosmetyk się nie sprawdził :P). 
Wystarczy przeciąć pozornie puste opakowanie, by zobaczyć, że w środku znajduję się jeszcze ilość produktu, która pozwoli nam na jeszcze jedno lub nawet kilka użyć. Zawartość tubki najlepiej przenieść do jakiegoś mniejszego opakowania (jeśli takiego nie macie to najłatwiej włożyć jedną część rozciętego opakowania w drugą-minimalnie skracając zawartość tubki). Tubki są zazwyczaj bardzo elastyczne i łatwo je rozciąć.


Numer 2: Pasta do zębów na "niespodzianki" :D



Ten trick na pewno zna każda z nas :). Należy nałożyć niewielką ilość pasty do zębów, żeby wysuszyć naszą "niespodziankę" (niespodzianka z pewnością się już nie powiększy a zaczerwienienie się zmniejszy). 
P.S. Tak samo dobrze pasta sprawdzi się przy "opryszczce" tzn. w fazie jej wychodzenia. 


Numer 3: "Zaschnięty tusz do rzęs" :)



Na zaschnięty tusz do rzęs znam dwa sposoby. Pierwszy to ogrzanie tuszu do rzęs poprzez zamoczenie opakowania w szklance ciepłej wody na ok. 2-4 minuty  (krótkotrwały efekt "odratowania" naszego ulubionego tuszu do rzęs :D). Jeśli chcemy odratować tusz na kilka użyć należy dodać do niego kilka kropel "aptecznych sztucznych łez" i rozmieszać :).



Post jest częścią współpracy między blogerkami, jeśli chcesz zobaczyć ulubione tricki kosmetyczne  innych dziewczyn, kliknij w poniższe linki:



Jakie są Wasze ulubione tricki kosmetyczne? Znacie moje? Stosujecie je?:) Z miłą chęcią się dowiem.

P.S. Zapraszam Was także do zapoznania się z ulubieńcami innych dziewczyn :).

BLOGOWE KANAŁY SPOŁECZNOŚCIOWE :D


Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,



Czytaj dalej »

środa, 11 listopada 2015

Ulubieńcy września i października :)

HEJ ŁOBUZY! :)


                 Dzisiaj zapraszam Was na post o ulubieńcach września i października. Jest to taki mix kosmetyków, które towarzyszyły mi przez ostatnie dwa miesiące. Moje motto ostatnich dni "lepiej późno niż wcale" :) :).

Nie wiem jak Wam, ale mi wrzesień i październik minął błyskawicznie...-więc najwyższy czas na podsumowanie minionych miesięcy... 


Po "krótkim" wstępie zapraszam Was na moich ulubieńców :)



P.S. Poprzednie notki tego typu: TUTAJ i TUTAJ :)


Ulubieniec numer 1: Sól do kąpieli z ekstraktem lotosu, Bebeauty :)



Kilka słów o niej: po pierwsze boski zapach (po odkręceniu intensywny, kwiatowy, natomiast po wsypaniu do wody delikatny i bardzo przyjemny); po drugie cena ok. 3 zł; zauroczyło mnie także opakowanie i różowy kolorek; nie wierze we właściwości ujędrniające (nie zależy mi na nich); bardzo przyjemny produkt, który umila mi jesienne wieczory; zabarwia wodę na różowo tylko wtedy kiedy wsypiemy jej naprawdę sporo :D; Jest naprawdę wydajna; zmiękcza skórę, ale nie na długo (nie zależy mi na tym bo i tak używam balsamów); Za taką cenę jak najbardziej polecam :) Już "czaję się" na inną wersję zapachową (najprawdopodobniej będzie to trawa cytrynowa i bambus). Cena: 3 zł/Dostępność: Biedronka.

Ulubieniec numer 2: Peeling myjący o zapachu mojito, Farmona (Let's Celebrate) :)


Kilka słów o niem: Kupiłam go przede wszystkim dla tego cudownie orzeźwiającego zapachu mojito. Niestety najbardziej wyczuwalna jest mięta nieco mniej limonka. Przypominał mi wakacje (strasznie żałuję, że już kończy mi się to opakowanie :/); Pomimo małych drobinek, świetnie ściera martwy naskórek. Peeling delikatnie się pieni, nie podrażnia skóry, nie pozostawia efektu "filmu" na skórze a jedynie wspaniały zapach mojito (oraz gładką skórę). Z pewnością kiedyś do niego wrócę (może do innej wersji zapachowej). Cena: ok. 5 zł w promocji, regularna cena: 12 zł/Dostępność: drogeria Natura, Douglas.

Ulubieniec numer 3: Balsam-Odżywka z mleczkiem waniliowym i papają, Garnier :)



Kilka słów o nim: zapach przyjemny (bardzo słodki) czuję go na włosach do następnego mycia; Co do konsystencji niestety jest bardzo rzadka, więc trzeba uważać żeby nie spływała nam "po bokach" :); Jednak działanie tego balsamu/ odżywki wynagradza wszystkie minusy :); po pierwsze nie trzeba trzymać jej długo na włosach żeby zobaczyć pożądane efekty; po drugie ładnie nawilża włosy aż po same końce; po trzecie nadaje moim włosom miękkości, gładkości, blasku (ułatwia także rozczesywanie włosów); po czwarte świetnie dociąża moje włosy (dzięki temu łatwiej ułożyć "wymarzoną" fryzurę); po piąte włosy są sypkie i wizualnie lepiej wyglądają; Na pewno kupię następne opakowanie (jeśli nadarzy się okazja!) :). 
Cena: ok. 2 Euro/ Dostępność: drogeria DM, online.

Ulubieniec numer 4: Krem-ratunek dla rąk, Evree :)





Kilka słów o nim: Krem naprawdę jest genialny! :) Po aplikacji skóra dłoni przestaje być ściągnięta i sucha, pozostaje natomiast miękka i nawilżona; krem szybko się wchłania, nie lepi się a mimo to pozostawia na dłoniach ochronną warstwę; jest wydajny; ma delikatny zapach, który umila nam użytkowanie tego kremu; w promocji tani jak barszcz :); małe opakowanie (idealne do torebki); Skład bardzo dobry (oczywiście według mnie); Dla mnie idealny na okres jesienno-zimowy. Cena: ok. 5 zł w promocji/Dostępność: drogerie Rossmann.

Ulubieniec numer 5: Oczyszczająca maseczka do twarzy z glinką z tureckiej łaźni termalnej, Avon :)



Kilka słów o niej: Maseczka jest bardzo gęsta,wyglądem przypomina mleczną czekoladę (niestety tak nie pachnie); Zapach typowo jesienny (cynamon, kadzidło coś w tym stylu, zapach bardzo ciężki); Po użyciu maseczki moja twarz jest oczyszczona i gładsza :); Maska nie wysusza skóry (z pewnością jest to zasługa zawartość glinki w maseczce); Maseczka przyjemnie koi zmysły, wycisza i relaksuje; W moim przypadku wszystkie maseczki z Planet Spa są bardzo wydajne (a stosuje je m.in. 2 razy w tygodniu); Nie uczula i nie podrażnia mojej skóry; Nie zapycha porów; wydaje mi się, że zmniejsza ilość zaskórników na twarzy;
Cena: ok. 10 zł/Dostępność: konsultantki Avon. 


Ulubieniec numer 6: Odświeżająca pianka  do mycia twarzy, Avon :) 



Kilka słów o niej: żel jest w formie pianki (uwielbiam takie); jest bardzo wydajna (mam ją już kilka miesięcy a jeszcze sporo jej zostało); Pianka dobrze oczyszcza twarz (nie mam pojęcia czy zmywa makijaż bo używam do tego płynu micelarnego); Nie podrażnia ani nie wysusza skóry; Skóra po użyciu jest gładka, dobrze oczyszczona i matowa! :); Do umycia całej buzi wystarczą max 2 pompki; Ma bardzo przyjemny zapach (taki jakby roślinny); Pompka się nie zacina :); Dobrze domywa resztki makijażu, które zostawił po sobie micel (tylko wtedy kiedy Ja niedokładnie go zmywam); Cena: ok. 10 zł/Dostępność: konsultantki Avon. 

Jakie kosmetyki podbiły w ubiegłym miesiącu Wasze "serduszka"?:) Czy wśród moich "perełek" są Wasze ulubione kosmetyki?:) Z miłą chęcią się dowiem :)


Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,

Czytaj dalej »

piątek, 6 listopada 2015

Szampon ułatwiający rozczesywanie włosów, Babydream-recenzja #12

HEJ ŁOBUZY! :)


                 Dzisiaj zapraszam  Was na  recenzję szamponu, który niedawno został zużyty do dna :).
Wiem, że większość z Was go kojarzy z blogosfery albo z własnego doświadczenia (przynajmniej tą podstawową wersję :)). Ja jednak mam dla Was tą nowszą wersję z lwem :) (dobra nie jest aż taka nowa :D).

Jeśli jesteście ciekawi jak się sprawdził u mnie to zapraszam Was dalej :) Miłego czytania :)


Dzisiejszy "bohater" recenzji:


Na początek obietnice producenta:


Szampon ułatwiający rozczesywanie włosów zawiera łagodne substancje myjące bez mydła, które są idealnie dostosowane do mycia delikatnych włosów małych dzieci. Szampon nadaje włosom naturalny połysk i ułatwia ich czesanie. Ekstrakt z kiełków pszenicy pielęgnuje włosy i skórę głowy. Szampon jest idealny również do codziennego mycia włosów u dorosłych. Nie zawiera barwników i substancji konserwujących. Nie zawiera oleju mineralnego i parafinowego. Ph neutralne dla skóry. Tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie.


Jak stosować?


Szampon wmasować w mokre włosy, pozwolić krótko wchłonąć, po czym dobrze wypłukać.

Skład i analiza :


Aqua (woda)-rozpuszczalnik.

 Decyl Glucoside (D-glukozyd decylu)-Łagodnie oczyszcza skórę i włosy z zanieczyszczeń. Jest emulgatorem umożliwiającym powstanie i stabilizującym emulsję.

Cocamidopropyl Betaine (Kokamidopropylobetaina)-Substancja myjąca - usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów. Substancja bardzo łagodna dla skóry i błon śluzowych, łagodzi ewentualne działanie drażniące anionowych substancja powierzchniowo czynnych.

Sodium Coco-Sulfate (Kwas siarkowy, estry monokokoalkilowe, sole sodowe)-Sodium Coco Sulfate (SCS), podobnie jak Sodium Lauryl Sulfate (SLS), jest środkiem powierzchniowo czynnym, zapewniającym właściwości myjąco-pieniące. Oba detergenty różnią się od siebie zawartością atomów węgla – SCS jest łagodniejszą wersją SLS.

Parfum (Perfumy i kompozycje aromatyczne oraz surowce do ich produkcji),

 Glyceryl Oleate (Kwas oleinowy, monoester glicerolu)- Jest emolientem, który tworzy na powierzchni skóry i włosów warstwę okluzyjna zapobiegającą nadmiernemu parowaniu wody z tych powierzchni. Nadaje połysk. Odbudowuje barierę lipidową skóry po myciu - substancja renatłuszczająca. Ułatwia kontakt mytej powierzchni z roztworem myjącym, powodując usuwanie zanieczyszczeń z powierzchni skóry i włosów. 

Coco-Glucoside ( Alkohole, kokosowe, produkty reakcji z glukozą)- Stosowany jako emulgator i stabilizator. Składnik umożliwiający powstanie emulsji. Pełni rolę modyfikatora właściwości reologicznych wpływający na konsystencje kosmetyku, poprawia jakość piany. Umożliwia wprowadzanie do roztworu wodnego substancji nierozpuszczalnych lub trudno rozpuszczalnych w wodzie.Usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry i włosów.

Polyquaternium-10 (Celuloza, 2-(2-hydroksy(trimetyloamoniopropoksy)etylu eter, chlorek)-Polyquaternium-10 jest polimerem pochodzenia naturalnego,wytworzonym na bazie celulozy, w formie białego proszku o charakterystycznym zapachu. Łatwo rozpuszcza się w wodzie. Ma bardzo dobrą zgodność ze środkami powierzchniowo-czynnymi, więc jest odpowiedni do użycia w produktach, które je zawierają, np. szamponach do włosów. Poprawia lepkość produktu dzięki czemu zastosowanie dodatkowych środków zagęszczających może nie być potrzebne. Zwiększa objętość i jakość piany. Nadaje się również do rozpylania na włosy w formie spreju. Na powierzchni włosów lub skóry tworzy ochronny filtr, który zapobiega utracie wilgoci. Jest bardzo dobrą odżywką do włosów, którą można wykorzystać do wzmocnienia uszkodzonych włosów. Działa antystatycznie. Włosom nadaje połysk i zapewnia odpowiedni poślizg ułatwiają rozczesywanie na mokro i sucho.Nie usztywnia włosów jak niektóre inne polimery, dzięki czemu włosy są miękkie i przyjemne w dotyku. Zastosowany w produktach do mycia ciała i kosmetykach pielęgnacyjnych sprawia, że skóra jest gładka i jedwabista w dotyku. Polyquaternium-10 stosowany jest w szamponach i odżywkach do włosów, w nawilżających płynach do kąpieli i żelach do mycia, w żelach do stylizacji włosów, w produktach do demakijażu i oczyszczania skóry, kremach i maściach leczniczych i innych.

Sodium Lactate (Mleczan sodu)- Używany jako wiążących wodę i środek buforujący. Do utwardzenia mydeł. Mleczan sodu posiada właściwości bakteriostatyczne. Nawilża skórę i zapobiega utracie wilgoci. Jest powszechnie używany jako substancja utrzymująca wilgotność skóry i włosów.

Sodium Hydroxide (Wodorotlenek sodu)-W postaci stałej jest białą substancją o budowie krystalicznej. Ma właściwości higroskopijne. Wodny roztwór wodorotlenku sodu jest mocną zasadą.Reguluje pH kosmetyków.

  p-Anisic Acid (Kwas benzoesowy, 4-metoksy-)-Pochodzenia chemicznego.Biały krystaliczny proszek, rozpuszczalny w wodzie. Anisic Acid używany jako pośrednik do barwników, do chemikaliów fotograficznych, lekarstw i innych chemiczno-organicznych produktów. Substancja używana do preparatów odstraszających insekty.

Triticum Vulgare Germ Extract (Ekstrakt Triticum Vulgare Germ jest wyciągiem z kiełków pszenicy, Triticum vulgare, Graminaae)- działą odżywczo i regenerująco.

Lactic Acid (kwas mlekowy)- Substancja nawilżająca, mająca zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Działa keratoplastycznie (zmiękcza warstwę rogową), a w wyższych stężeniach działa keratolitycznie (złuszcza zrogowaciały naskórek). Kwas mlekowy stosowany jest głównie w balsamach do pielęgnacji skóry suchej, przesuszonej, a w wyższysz stężeniach np. do zrogowaciałej skóry stóp.



Wydajność i pojemność/cena/dostępność/konsystencja/zapach:


Szampon znajduje się w poręcznej buteleczce o pojemności 250 ml, która niestety nie jest przezroczysta. Konsystencja przezroczysta, dosyć rzadka  (dobrze się pieni), Buteleczka jest lekka, więc bez problemu możemy zobaczyć ile kosmetyku zostało w środku. Szampon wytwarza gęstą pianę, która według mnie nie plącze tak włosów jak podstawowa wersja! :). Butelka zamykana jest na zatrzask (nakrętkę łatwo odkręcić), dzięki czemu mamy pewność, że nic się nie zmarnuję. Zapach jest delikatny i przyjemny (mi przypomina dzieciństwo :)). Wydajność: ok.3-4 msc (myje włosy co drugi ewentualnie trzeci dzień).
Dostępność: drogeria Rossmann/Cena: ok. 5 zł.







Moja opinia:

+do codziennego użytku;
+ułatwia rozczesywanie włosów w połączeniu z odżywką :);
+nie podrażnia skóry głowy;
+przyjemny i delikatny zapach;
+delikatnie oczyszcza;
+świetnie radzi sobie zmywaniem olei;
+dostępność;
+niska cena;
+włosy nie puszą się;
+nie przyśpiesza ich przetłuszczania włosów;
+świetnie sprawdza się do mycia pędzli :D;
+włosy po użyciu są miękkie i przyjemne w dotyku;
+nie zawiera SLS-ów i innych zbędnych parabenów;
+krótki skład;
+cena;
+nie powoduje łupieżu;
+nie obciąża włosów i nie przesusza ich;
+nie szczypie w oczy!;
+jest lepszy od klasycznej wersji;
+dosyć wydajny;

Dla mnie minusów brak! :D

Moja ocena:


10/10

Jestem nim zachwycona i na pewno nie jest to moja ostatnia buteleczka! :D

Czy kupię ponownie?


Na 100% TAK!



Znacie? Lubicie? Jeśli znacie to jesteście nim zachwycone tak jak Ja czy może wręcz przeciwnie?:) A może polecicie mi jakiś inny delikatny szampon?

 Chętnie się dowiem jakie macie o nim zdanie. 


P.S. Post miał się pojawić wcześniej, ale jakoś nie miałam ani czasu ani weny, żeby go napisać. Przepraszam :/. Mam nadzieję, że od teraz posty będą pojawiać się regularnie.
 Już niedługo relacja z Meet Beauty :D. (Pewnie jedna z ostatnich)...

BLOGOWE KANAŁY SPOŁECZNOŚCIOWE :D


Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


Czytaj dalej »