wtorek, 18 października 2016

#MyLips z Eveline (peeling do ust, waniliowy olejek do ust &matowa pomadka w płynie numer 415 Nude Pink) [recenzja zbiorcza!]-recenzja #29

HEJ ŁOBUZY! :)


       Dzisiaj mam dla Was post dotyczący pielęgnacji moich ust z kosmetykami marki Eveline :). Na celownik wzięłam dzisiaj delikatny peeling do ust, waniliowy olejek do ust oraz matową pomadkę w płynie. W najbliższej przyszłości pojawi się również post dotyczący balsamu do ust oraz tuszu do rzęs. Jeśli borykacie się z problematycznymi ustami czyli suchymi i popękanymi to ten post jest jak najbardziej dla Was! :). 
 Nie przedłużając zapraszam Was do czytania. 




P.S. Eveline obdarowało mnie już jakiś czas temu  kilkoma nowościami, które z przyjemnością przetestowałam :). Dlatego w najbliższej przyszłości spodziewajcie się recenzji kosmetycznych :). 



Moje trio do zadań specjalnych!!! :D







Na pierwszy ogień idzie delikatny peeling do ust w formie pomadki :).








Na początek obietnice producenta:




GENTLE EXFOLIATING LIP SCRUB łączy w sobie zaawansowaną technologicznie formułę GOTALENE RS oraz drogocenne, naturalne olejki roślinne: arganowy, migdałowy, kokosowy i awokado. Aktywne składniki odżywcze olejków zapewniają optymalny poziom nawilżenia, wygładzenia i odżywienia. Koktajl witamin E i C hamuje proces starzenia sprzyja syntezie ceramidów, wzmacniając barierę lipidową naskórka. Przeciwdziała rozpadowi kolagenu oraz stymuluje jego syntezę. Usta odzyskują wyraźny kontur, blask oraz zdrowy i piękny wygląd. Formuła bogata w delikatne drobinki bardzo łagodnie usuwa martwe komórki naskórka, wygładza usta, zapobiegając ich pękaniu i podrażnieniom. 


SKŁAD:


Ricinus Communis Seed Oil, Polylactic Acid, Cera Alba, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Copernicia Cerifera Cera, Stearyl/PPG-3 Myristyl Ether Dimer Dilinoleate, Myristyl Lactate, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Behenyl Alcohol, Palmitic Acid, Stearic Acid, Hydroxyethyl Cetearamidopropyldimonium Chloride, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Polyethylene, Cocos Nucifera Oil, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2, Cera Microcrystallina, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Persea Gratissima Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Dehydroacetic Acid, Parfum, PEG- 8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Argania Spinosa Kernel Oil, Dipotassium Glycyrrhizate, Linalool, Citronellol, Benzyl Benzoate, CI 77891, CI 45410



JAK STOSOWAĆ?


Nakładać na usta okrężnymi ruchami przez kilka sekund. Usunąć nadmiar produktu, następnie nałożyć olejek Lip Elixir Pure Comfort, aby cieszyć się gładkimi i kuszącymi ustami.

Moja krótka opinia:


Peeling ma postać sztyftu i znajduję się w standardowym opakowaniu  dla pomadek  o pojemności 4,5 g. Konsystencja jest bardzo zbita, ale pod wpływem naszych ciepłych ust konsystencja się zmienia i pomadka idealnie sunie po naszych ustach. Posiada bardzo malutkie drobinki peelingujące :) (które przypominają cukier ale są o wiele wiele mniejsze :)). Kolor pomadki jest bezbarwny, ale czasami może zostawić lekko różowy odcień (który nie jest zbyt widoczny!). Peeling w pomadce ma również bardzo delikatny zapach (wydaje mi się,  że to maliny?guma do żucia??). 

Używałam go najczęściej dwa lub trzy  razy w tygodniu. Tak jak poleca nam producent okrężnymi ruchami :). Masaż jest bardzo przyjemny i co najważniejsze pachnący i delikatny :) (w przeciwieństwie do pomadki z Sylveco). 

Usta po takim peelingu są miękkie i gładkie. Suche skórki znikają a my możemy się cieszyć idealnymi ustami. 


Cena: ok. 15 zł/Dostępność: drogerie Rossmann, Laboo itp.

Podsumowując:

Jestem jak najbardziej na TAK! Zarówno konsystencja peelingu jak i forma sztyftu przypadła mi do gustu! Jeśli do tego dołożyć działanie to...mamy wręcz produkt idealny :). 
Peeling w sztyfcie jest dużym ułatwieniem dla kobiet żyjących w biegu, które chcą się cieszyć idealnymi ustami :).  Z pewnością zostanie ze mną na dłużej :)

Kolejnym produktem, który chce Wam opisać to waniliowy olejek do ust :)



Na początek obietnice producenta:


Nawilżający olejek do ust w formie błyszczyka, który łączy moc wyjątkowo skutecznych olejków (arganowego, kokosowego, awokado, z oliwek, Inca Inchi) z kolagenem właściwościach powiększających usta. Eliksir doskonale odżywia, nawilża i zmiękcza usta poprawiając ich ukrwienie. Odmładza je spłycając już istniejące zmarszczki i zapobiega powstawaniu kolejnych, neutralizuje wolne rodniki, wspomaga odnowę komórek. Chroni skórę ust przed niską temperaturą, słońcem i wiatrem. Polecany do suchych i spierzchniętych ust. Delikatna konsystencja, waniliowy zapach i subtelny kolor - zapewnia uczucie komfortu przez cały dzień.

SKŁAD:


Paraffinum Liquidum, Polybutene, Ethylene/Propylene/Styrene/Copolymer, Butylene/Ethylene/Styrene Copolymer, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Olea Europaea Fruit Oil, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Persea Gratissima Oil, Parfum, Argania Spinosa Kernel Oil, Cocos Nucifera Oil, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Castor Oil Bis-Hydroxypropyl Dimethicone Esters, Ethyl Menthane Carboxamide, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Butylmethoxydibenzoylmethane, Ethylhexyl Salicylate, Plukenetia Volubilis Seed Oil, Pentaerythrityl Tetra-di-t-butyl Hydroxyhydrocinnamate, Hydroxystearic Acid, Benzotriazolyl Dodecyl p-Cresol May contain (+/-): CI 26100, CI 60725, CI 47000.


JAK STOSOWAĆ?



Nakładaj olejek kilkakrotnie w ciągu dnia by Twoje usta były gładkie, zadbane i nawilżone.

Moja krótka opinia:


Olejek mieści się w przezroczystym standardowym opakowaniu dla błyszczyków o pojemności 7 ml . Konsystencja jak przystało na olejek jest bardzo kleista?. Kolor ma żółty/pomarańczowy?, ale  na ustach ma postać bezbarwnego olejku.  Za pomocą aplikatora bez problemu rozprowadzimy kosmetyk na naszych ustach.

REWELACJA! Idealnie nawilża i regeneruje skórę ust. Suche usta już po kilku chwilach są widocznie zregenerowane i nawilżone. Przynosi natychmiastową ulgę dla naszych spierzchniętych ust!.

Czy powiększa i ujędrnia usta? No w tej kwestii się nie wypowiem. ale...wydaje mi się, że po użyciu są one bardziej zmysłowe :).

Moja wersja zapachowa to pachnąca wanilia. I uwielbiam ją :) Z pewnością skuszę się na wersję z żurawiną :). Macie może inną wersję zapachową?:) Polecacie?

Olejek posiada również filtr ochronny, więc idealny był na lato, ale również i przez cały rok! Dlaczego? bo idealnie poradzi sobie z suchymi i spierzchniętymi ustami podczas zimy! 

Jest mega wydajny!

Cena: ok. 15 zł/Dostępność: drogerie Rossmann, Laboo itp.

Podsumowując:


Po raz drugi jestem na TAK! Po raz pierwszy miałam do czynienie z olejkiem do ust, ale z pewnością nie ostatni. Eliksir doskonale odżywia, nawilża, zmiękcza i wygładza usta. Poza tym zapach wanilii sprawia, że chce się go ciągle i ciągle używać :). Zdecydowanie POLECAM! I z pewnością skuszę się na wersję żurawinową :D.

Ostatnim kosmetykiem, który podbił moje serce jest matowa pomadka w płynie :)


Na początek obietnice producenta:


Pomadka matowa w płynie. Produkt testowany dermatologicznie.

Więcej informacji znajdziecie: TUTAJ :)


Moja krótka opinia:


Matowa pomadka w płynie znajduję się w różowej (brudny róż) tubce ze złotą nakrętką  o pojemności 9 ml. Aplikacja jest bardzo szybka i prosta. Konsystencja pomadki jak dla mnie idealna nie za gęsta nie za rzadka taka w sam raz :). Kolor jak dla mnie to taki brudny róż taki delikatny, który dopasowuje się do ust. Pomadka nie skleja ust co jak dla mnie jest kolejnym plusem! Nie wysusza ust :). Nie jest do końca matowa jak dla mnie to taki pół mat :). Utrzymuje się na ustach kilka godzin. Niestety po jedzeniu na próżno możemy jej szukać na ustach. (po posiłku trzeba ją ponownie nałożyć). Pomadka ma delikatny zapach żurawiny? jeżyny?:) Po użyciu ma się ją ochotę zlizać (NAPRAWDĘ :) sami spróbujcie). 
Kolor delikatny i idealny dla każdej z nas :).


Jak dla mnie kolor idealny :). P.S. Do wyboru mamy jeszcze 6 innych odcieni :)




Cena: 13 zł/Dostępność: drogerie Rossmann, Laboo. 


TAK SIĘ PREZENTUJE NA USTACH :)




Podsumowując:


Po pierwsze zapach. Po drugie to, że nie wysusza ust. Po trzecie kolor :) Wymieniać dalej? :)
Pomadki w ogólnie nie czuć na ustach :D. Nie klei się. Kusi mnie jeszcze kolorek 413 lub 416 :) Macie? Polecacie?:)). Przekonajcie się sami! :D.


Produkty otrzymałam w ramach współpracy z firmą Eveline, jednak to w żadnym stopniu nie wpłynęło na moją opinię :) Spodziewajcie się więcej recenzji, bo jeszcze kilka kosmetyków jest w trakcie pisania postów :)

Produkt można kupić w każdej drogerii oraz na stronie: Eveline :)







Zapraszam Was serdecznie na stronę marki Eveline :):)  gdzie poznacie inne kosmetyki tej marki! :)

BLOGOWE KANAŁY SPOŁECZNOŚCIOWE :D




Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,

13 komentarzy:

  1. W chłodne dni usta mają tendencje do spierzchnięcia, niestety. Warto mieć pod ręką jakiś sprawdzony produkt. Natomiast efekt jaki uzyskujemy po nałożeniu tej pomadki na usta jest świetny! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne produkty, ale niestety na twoim zdjęciu w ogóle nie widać koloru na ustach :( proponowałabym zrobić swatcha na dłoni, lub zrobić zdjęcie twarzy bardziej z bliska ;) pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam te trio i fajnie się u mnie sprawdzało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabyś kliknąć w linki w poście TU ? Dzięki :*

      Usuń
  4. Olejek do ust, brzmi bardzo kusząco :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten olejek kusi mnie od dłuższego czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tej trójki chciałabym wypróbować peeling:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Olejek super ! Podoba mi się, zostaje na dłużej ;)

    Zapraszam do siebie !

    http://juststartviki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolorki tych błyszczyków są cudowne ! Szczególnie nude pink ;)
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkie opisane produkty wydają się być świetne, a pomadkę mam. 412.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaciekawił mnie olejek, jednak w składzie na 1 miejscu znajduje się Paraffinum Liquidum i dlatego nie zdecyduję się na zakup tego produktu. Szkoda, że marka Eveline nie ma linii kosmetyków bio o naturalnych składach - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj kochana! Rewelacyjny post! Bardzo się cieszymy, że spodobały Ci się nasze produkty. Twoim zdjęciem prezentującym matową pomadkę jesteśmy wręcz zachwyceni! Pięknie wyglądasz! Pozdrawiamy i z niecierpliwością czekamy na więcej :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię kosmetyki Eveline, ładnie u Ciebie wyglądają ;-)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuje Wam za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :) Zachęcam Was do obserwowania! :)
Wpadajcie częściej :) Trzymajcie się! :)