niedziela, 12 listopada 2017

HITY I KITY MIESIĄCA SIERPIEŃ,WRZESIEŃ, PAŹDZIERNIK- KSIĄŻKI,FILM,SERIALE,MUZYKA :)

HEJ SŁONECZKA!


            Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnymi hitami i kitami ostatnich miesięcy. Jesteście ciekawi co za "nowości" odkryłam w sierpniu, wrześniu i październiku? 
TAK to zapraszam serdecznie! Będzie sporo horrorów w tym zestawieniu :). 





SERIAL:

"RIVERDALE"




Opis serialu:

Archie i jego ekipa zmagają się z problemami z seksem, miłością, szkołą i rodziną. Nastolatkowie zostają również wplątani w mroczną tajemnicę miasteczka Riverdale.

P.S. Odkryłam ten serial przez przypadek i wciągnął mnie do tego stopnia, że oglądam teraz drugi sezon! Nie jest to może serial wysokich lotów, ale wart uwagi zdecydowanie! Jest to amerykański serial oparty na komiksie "Archie". Jest młodzież, jest też teen drama czyli wątki np. z ciążą, morderstwem, miłością, problemami w rodzinie itp. Nie chcę za bardzo zdradzać fabuły :) Polecam obejrzeć w wolnej chwili a nuż wciągnie Was ten serial tak jak mnie. Ja lecę oglądać kolejny odcinek! Mnie wciągnął od pierwszego odcinka...Byłam bardzo ciekawa kto stoi za zabójstwem :). 


FILMY:

"Annabelle: Narodziny zła"



Opis filmu:

Lalkarz wraz z żoną przyjmują pod swój dach zakonnicę i dziewczynki z zamkniętego sierocińca.

P.S.  Uwielbiam horrory! O pierwszej części pisałam Wam (TUTAJ!). 
Bałam się, że znowu wyjdę z kina niezadowolona jak po pierwszej części...Jednak druga część okazała się o wiele lepsza niż pierwsza! Dowiedziałam się  np. dlaczego imię Annabelle a nie np. Jenny :) Poza tym na uwagę zasługują również aktorzy no i całe retro tło w filmie np. domek dla lalek itp. Jednak nie przebije ten film "Obecności" czy "Naznaczonego"!
Mimo wszystko wybiorę się na kolejną część "Nun" w przyszłym roku!


"Kiedy gasną światła"



Opis filmu:

Kobieta jest nawiedzana przez stwora, który pojawia się po zgaszeniu światła. 

P.S. Historia trochę naciągana, ale bez problemu da się obejrzeć :) Jest na pewno bardziej przewidywalna niż w "Obecności". Matka z niewidzialną przyjaciółką i dzieci,które przez to cierpią i inne poboczne wątki...  Jednak takiego zakończenia nawet Ja się nie spodziewałam! Nie będę Wam zdradzać jakiego... Film po prostu trzeba obejrzeć! 



"Krucyfiks"


Opis filmu:

Do więziennej celi trafia ojciec Anton, ksiądz, skazany za zabójstwo opętanej zakonnicy, nad którą sprawował egzorcyzmy.

P.S.  Chciałam go obejrzeć odkąd zobaczyłam zwiastun i niestety się przeliczyłam... Jedynie końcówką mi się podobała :(. Historia tak przewidywalna, że aż nudna... Bardzo żałuję, że wybraliśmy się na ten film do kina :( Bardzo lubię tematykę egzorcyzmów i demonów, ale daleko temu "dziełu" do "Obecności"! Za długi wstęp....a szybkie zakończenie...kiedy film powoli zaczął się rozkręcać :( kiedy cała historia w końcu nabiera sensu jest koniec? Dla mnie to jest jakaś fatalna pomyłka reżysera... Nie powiem jest kilka momentów grozy, ale jak dla mnie za mało! Ja bardzo się zawiodłam na tym filmie :( Jedyne co mi się podobało to ujęcia małej wioski w Rumunii i nic więcej no może jeszcze ksiądz na motorze :D.


"Botoks"


Opis filmu:

Losy czterech kobiet pracujących w służbie medycznej splatają się w szpitalu, gdzie dochodzi do wielu nielegalnych przedsięwzięć.

P.S. Mój narzeczony bardzo lubi filmy Vegi...więc wiedziałam, że chcąc nie chcąc pójdziemy na Botoks. Ten film to pomyłka jak dla mnie! ale są gusta i guściki niektórym możliwe, że przypadnie do gustu... Jak dla mnie ilość wulgaryzmów w tym filmie przeszła sama siebie :( Ta historia jest tak pomieszana, że już bardziej się nie da np. współżycie z psem? ucięty palec? alkohol? toksyczny partner? patologiczna rodzinka? cukier puder zamiast leków? itp. I gdzie w tym wszystkim jest przekaz główny?! Bo Ja go nie widzę :( Ja nie wiem czy takie są realia w służbie zdrowia (no bo rzadko odwiedzam lekarzy i szpitale...bo ich nie lubię...i ogólnie) czy to jakiś chory żart ze strony reżysera... No niestety momenty aborcji czy porodu jednej z głównych bohaterek przeraziły mnie i dotknęły...mimo tego,że jeszcze nie mam dzieci... Vega nie owija w bawełnę...wszystko przedstawia w sposób obrzydliwy :( Bardzo kontrowersyjna produkcja...Uważam, że nie powinny go oglądać na pewno kobiety w ciąży, czy po poronieniach oraz osoby szczególnie wrażliwe...bo mogę doznać traumy... :(. 
Nie polecam ani nie zniechęcam...Kto będzie chciał i tak zobaczy ten film.... 


"Po tamtej stronie drzwi"



Opis filmu:

Po śmierci syna Maria wyrusza do starożytnej hinduskiej świątyni, by nawiązać z nim kontakt. Otwiera drzwi między światami, które miały być na zawsze zamknięte. 

P.S. Niestety historia przewidywalna bo co zrobi zrozpaczona matka po stracie ukochanego synka to co każda kobieta otworzy te felerne drzwi, od których zacznie się cała historia.... czyli szamani, zjawy itp... ale niestety oprócz zakończenia, którego się nie spodziewałam...i miejsca akcji czyli Indii nic wartego w tym filmie nie znalazłam a szkoda bo film w zwiastunie naprawdę ma potencjał!Dla amatorów kina grozy będzie ok, ale dla mnie tak jakby weteranki horrorów jest po prostu za słaby...

"The Boy"



Opis filmu:

Młoda Amerykanka opiekuje się lalką, która należy do zdziwaczałych londyńczyków. Wkrótce dziewczyna odkrywa, dlaczego rodzina traktuje kukłę jak własne dziecko.

P.S.  Film bardzo długo się ciągnie...ale końcówka jest rewelacyjna Ja takiego zakończenia się nie spodziewałam! Jak dla mnie to bardziej thriller niż horror...chociaż nie powiem kukiełka w tym filmie może przerażać niejednego widza... Jednak mimo wszystko tylko ze względu na końcówkę nie jest wart uwagi :(.



"Kronika opętania"




Opis filmu:

Em kupuje na wyprzedaży antyczną skrzynkę, która ma na nią niepokojący wpływ. Wkrótce okazuje się, że dziewczynka jest opętana przez dybuka, złośliwego ducha zmarłej osoby.

P.S. Cała historia zaczyna się od głupiej skrzynki z zamkniętym demonem... który powoli krok po kroku zmienia dziewczynę nie do poznania...Sam proces jest świetnie przedstawiony... Podobno historia jest na faktach... Ciekawym faktem na pewno jest to, że demon mówi po polsku! Temat egzorcyzmów i opętania przeważa w horrorach  raz jest lepiej przedstawiony a raz gorzej :) Jednak ten film wcale nie jest taki zły jak wyżej wymienione :) Można obejrzeć w wolnej chwili  oraz jeśli ktoś lubi klimat horrorów. 


"Las samobójców"



Opis filmu:

Młoda Amerykanka przyjeżdża do mrocznego lasu Aokigahara leżącego w Japonii, aby odnaleźć zaginioną siostrę. 

P.S.  Jeśli ktoś szuka mocnego horroru to na tym się zawiedzie... Owszem sceneria i las w Japonii mają potencjał na mroczny mocny film grozy, ale niestety w tym filmie nie do końca go odnajdziemy... No niestety muszę przyznać jedno zwiastun filmu trzyma bardziej w napięciu niż sam film :( Jedynie końcówka jest ciekawa i nieprzewidywalna. Ja nie polecam! 


KSIĄŻKI: 


"It End with Us" 




Opis książki:


Czasem te osoby, które najmocniej nas kochają, potrafią też najmocniej ranić.

Lily Bloom zawsze płynie pod prąd. Nic dziwnego, że otworzyła kwiaciarnię dla osób, które… nie lubią kwiatów, i prowadzi ją z pasją i sukcesami. Gdy poznaje przystojnego lekarza Ryle’a Kincaida i rodzi się między nimi wzajemna fascynacja, Lily jest przekonana, że jej życie nie może być już lepsze.

Tak mogłaby skończyć się ta historia. Jednak niektóre rzeczy są zbyt piękne, by mogły trwać wiecznie. To, co się kryje za idealnym związkiem Lily i Ryle’a, jest w stanie dostrzec jedynie Atlas Corrigan, dawny przyjaciel Lily. Kiedyś ona była dla niego bezpieczną przystanią, teraz sama potrzebuje takiej pomocy. Nie zawsze jesteśmy bowiem dość odważni, by stanąć twarzą w twarz z prawdą… Szczególnie gdy przynosi ona tylko cierpienie.

P.S.  Jak wiecie lub nie polubiłam się z tą autorką po książce "November 9", o której pisałam Wam (TUTAJ).  Do tej pory historia z tej książki chodzi mi po głowie... Fabuła książki w pewnym sensie odnosi się do przeżyć z dzieciństwa autorki i jej matki... Jednak nie jest to autobiografia  a jedynie inspiracja do napisania całkiem innej historii... Jedno jest pewne, że autorka chcąc nie chcąc ukazuje nam to do czego zdolne są osoby ślepo zakochane. Osoba jednocześnie kocha nas, ale przy okazji bardzo rani...osacza nas... 
Czy Lily, Ryle i Atlas będą szczęśliwi i jak skończy się ich historia? Zdecydowanie polecam! Najlepsza książka tej autorki! Bohaterowi są naprawdę realistycznie przedstawienie i można się wczuć w ich historię! Czyta się ją jednym tchem... 
P.S.2. Do tej pory nie rozumiem dlaczego kobiety zgadzają się "gnić" bo nie żyć w toksycznych związkach gdzie doświadczają przemocy nie próbując odejść...jeśli nie dla siebie to dla dzieci, które na to patrzą lub są również ofiarami "tej miłości" ze strony ojca...bądź innej bliskiej osoby... 

"Confess" 



Opis książki:

Znajdź w sobie odwagę, by wyznać… SEKRET 
PRAWDĘ 
MIŁOŚĆ 

Niewypowiedziane pragnienia, bolesna przeszłość i głęboko skrywane grzechy są dla Owena największą inspiracją. Utalentowany malarz kolekcjonuje anonimowe wyznania i przenosi je na płótno. Auburn od kilku lat walczy o odzyskanie normalnego życia i desperacko potrzebuje pieniędzy. Zakochanie się w przystojnym malarzu nie jest częścią jej planu, ale przekorne przeznaczenie stawia na swoim. Dziewczyna odkrywa jednak, że przeszłość ukochanego może odebrać jej to, co dla niej najważniejsze...

Wszystkie wyznania, które przeczytacie w tej powieści, są prawdziwe.


P.S.  Miałam Wam o niej napisać w poprzednim podsumowaniu kulturalnym, ale po prostu zapomniałam :( Na jej podstawie nakręcono również serial o tej samej nazwie. Autorka doskonale wie co interesuje czytelnika i umie to przedstawić w jak najlepszej perspektywie...Czy dwoje zranionych ludzi może liczyć na miłość? Tego dowiecie się czytając ich historię! Zdecydowanie polecam :) 
Wiem, że jestem nudna i przewidywalna! ale Ja zakochałam się w książkach tej autorki i czuję niedosyt i z niecierpliwością czekam na nową historię <3 Każda jej książka to podróż pełna skrajnych emocji zarówno pozytywnych jak i negatywnych...to łzy szczęścia ale i łzy rozpaczy... Autorka skradła moje serce po raz kolejny :) 


MUZYKA:


Taylor Swift - "Look What You Made Me Do"




Charlie Puth - "How Long"





Charlie Puth - "Attention"







Charlie Puth - "We Don't Talk Anymore "(feat. Selena Gomez)






Ewa Farna - "Bumerang"





I to by było na tyle <3 Jak widzicie sporo filmów jest owszem w moim podsumowanie (ale większość niestety okazała się totalną klapą :(). Za to z całego serca polecam Wam serial, obie książki no i muzykę na odstresowanie :) 


Znacie coś? Może polecicie mi jakieś filmy, seriale, książki od siebie? Z miłą chęcią o nich poczytam! 


BLOGOWE KANAŁY SPOŁECZNOŚCIOWE :D





Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


Czytaj dalej »

sobota, 11 listopada 2017

PACHNĄCA SOBOTA Z YANKEE CANDLE- MIDSUMMER'S NIGHT-RECENZJA #6

HEJ ŁOBUZY!


             Mamy jesień, więc czas i pora na woski zapachowe :). Nie jest to może moja ulubiona pora roku,ale oprócz minusów ma też plusy czyli dłuższe wieczory najlepiej z gorącą czekoladą, ciepłym kocykiem, dobrą książką bądź serial no i z cudnym zapachem roznoszącym się w pokoju :) 
Oj tak takie wieczory uwielbiam i taki wieczór funduję sobie dzisiaj! A co w końcu wolna sobota bez żadnych planów i obowiązków nie zdarza się codziennie (następną sobotę spędzę chcąc nie chcąc na uczelni :(). 
P.S. Ten zapach wybrał mój narzeczony podczas ostatnich zakupów i wiecie co Ja byłam do niego sceptycznie nastawione, ale czy po odpaleniu go zmieniłam zdanie? Tego dowiecie się z mojej recenzji! 





Zaśnij głęboko i wejdź do fantastycznego świata dzikiego lasu, w którym buszują rezolutne elfy i duchy, i w którym rozgrywają się zawiłe, miłosne intrygi. Przywitaj się ze słynnym Pukiem i zanurz w fabule spisanej ręką Mistrza Szekspira. A potem... obudź się z tej letniej fantazji i zatoń w męskim aksamicie Midsummer's Night – głębi cudownego wosku, którego kompozycja zainspirowana została losami Tytanii, Hermii i Lizandra. Stań na brzegu jawy i snu, przekonaj się, jak bardzo hipnotyzujące jest połączenie ciężkiego piżma, mahoniowej wody kolońskiej, paczuli i słodkich, korzennych wątków.


Linia zapachowa: Rześkie
Seria: Classic
Cena: 8- 9 zł
Waga: 22g
Dostępność: sklepy Organique, pachnacawanna.pl, goodies.pl.

Powiem jedno zapach to PETARDA!!! Narzeczony miał nosa co do niego :D. Dla mnie to on pachnie bardzo męsko (jak dla mnie mogłyby by być perfumy męskie o takim zapachu bo ten zapach jest po prostu boski!!!). Zapach bardzo wydajny (bo intensywny).Bardzo długo czuć go w pomieszczeniu!. Zachwycił wszystkich domowników! a to się nie zdarza często :). Oj zapach potrafi zawrócić w głowie i pobudzić wyobraźnie :). Nie sposób mu się oprzeć! Uwielbiam go i dodaję do ulubionych zapachów z Yankee Candle :). 


TRAFIA DO MOJEJ TOP 5! :)


Znacie? Lubicie? Jakie zapachy wosków możecie mi polecić? Chętnie się dowiem! 


BLOGOWE KANAŁY SPOŁECZNOŚCIOWE :D





Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


Czytaj dalej »

wtorek, 7 listopada 2017

Pielęgnujący dwufazowy płyn do demakijażu oczu, Nivea- recenzja #55

HEJ SŁONECZKA!


                Pisałam Wam już kiedyś, że należę do Klubu Przyjaciółek Nivea. I w ramach tej "akcji" otrzymałam w październiku właśnie tytułowy płyn do demakijażu oczu. Sama rzadko kupuję "dwufazówki" bo po pierwsze rzadko maluję mocniej oczy, żeby sam płyn micelarny nie dał rady a po drugie zazwyczaj po formule dwufazowej miałam na oczach tłustą warstwę i podrażnione oczy :( Czy wspomniany wyżej pielęgnujący dwufazowy płyn do demakijażu oczu sprostał moim wymaganiom? Tego dowiecie się z mojej recenzji! 

Dzisiejszy "bohater" recenzji:




Na początek obietnice producenta:


Pielęgnujący Dwufazowy Płyn do demakijażu oczu NIVEA Bez pocierania. Bez podrażnień. Skuteczny i wyjątkowo łagodny jednocześnie. Dwufazowa formuła z jednej strony efektywnie usuwa nawet najbardziej wodoodporny, trwały makijaż oczu. Z drugiej strony pielęgnuje delikatną i wrażliwą skórę wokół oczu oraz rzęsy.
  • Skutecznie usuwa nawet najbardziej trwały makijaż, bez konieczności pocierania
  • Chroni delikatne rzęsy
  • Nie pozostawia nieprzyjemnej, tłustej warstwy
  • Pielęgnuje wrażliwe okolice oczu
Źródło: NIVEA


SKŁAD:

Aqua, Isododecane, Isopropyl Palmitate, Dimethicone, Phenoxyethanol, Sodium Chloride, Trisodium EDTA, Benzethonium Chloride, Sodium Ascorbyl Phosphate, Citric Acid, Sodium Hydroxide, CI 16035
Źródło: NIVEA



SPOSÓB UŻYCIA:


Przed użyciem dobrze wstrząśnij. Nałóż na wacik niewielką ilość płynu i delikatnie oczyść okolice oczu. Nie wymaga mocnego pocierania powiek. Odpowiedni również dla osób noszących szkła kontaktowe. 


OPAKOWANIE/WYDAJNOŚĆ/KONSYSTENCJA/

ZAPACH/CENA/DOSTĘPNOŚĆ:


Płyn zamknięty jest w przezroczystej buteleczce o pojemności 125ml. Płyn jak widać jest w kolorystyce biało-różowej. Po wymieszaniu zmienia się w jednolity kolor coś a'la pudrowy mleczny róż :). Buteleczka posiada zakrętkę (niestety nie będę ukrywać nie lubię tego typu rozwiązania :( wolałabym opakowanie typu klik :)). Kosmetyk jest bezzapachowy. Dla mnie jest wydajny, ale nie ukrywam, że nie używam go codziennie :). Cena: około 10-15 zł/Dostępność: Rossmann itp.



MOJA OPINIA:

+doskonale rozpuszcza tusz do rzęs i cienie do powiek bez zbędnego pocierania powiek;
+jest bardzo delikatny, ale skuteczny!;
+nie podrażnia oczu!;
+nie pozostawia tłustej warstwy, której tak nie cierpię;
+jest bezzapachowy;
+/-jest wydajny;
+/-konsystencja;
+rzęsy po użyciu tego płynu nie wypadają a czasami mi się to zdarzało :);
+nie pozostawia mgły na powiekach;
+/-skład;
+dostępność
+/-cena;

MOJA OCENA: 


9/10

Pozytywnie mnie zaskoczył! Spełnia wszystkie obietnice producenta a to się rzadko zdarza :). Płyn bez problemów usuwa makijaż oczu, nie podrażnia, nie powoduje łzawienia oczu, jest bezzapachowy, łatwo dostępny, nie pozostawia efektu tzw. "mgły" na oczach. Pielęgnuje rzęsy bo odkąd go używam nie zauważyłam na płatku wypadającej rzęsy (a nie używam żadnych odżywek do rzęs). Jedyne do czego mogę się przyczepić to zakrętka bo wolę kosmetyki do demakijażu z aplikatorem np. typu klik :). 
Czego chcieć więcej? Ja jestem na TAK!


ZNACIE? LUBICIE? MIAŁYŚCIE OKAZJĘ TESTOWAĆ? JAK SIĘ U WAS SPRAWDZIŁ?



BLOGOWE KANAŁY SPOŁECZNOŚCIOWE :D





Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


Czytaj dalej »

piątek, 3 listopada 2017

Baza pod pomadkę, Golden Rose-recenzja #54

HEJ SŁONECZKA!


             Dzisiaj mam dla Was kolejną recenzję produktu do ust, ale tym razem mowa o bazie pod pomadkę :). Kupiłam ją podczas Beauty Days, więc najwyższa pora żeby coś Wam o niej powiedzieć.Ciekawi? No to zapraszam Was serdecznie dalej!



Dzisiejszy "bohater" recenzji:




Na początek obietnice producenta:



Jest to bezbarwna, niewyczuwalna baza, która nawilża i wygładza usta.
Uwydatnia ich kolor i sprawia, że makijaż utrzymuje się dłużej.
Wzbogacona w unikalny składnik Maxi-Lip wspiera syntezę kolagenu i zwiększa objętość ust.
Zawiera związki nawilżające i witaminę E.

SKŁAD:


isotridecyl isononanoate, cyclopentasiloxane, synthetic beeswax, polybutene, polyethylene, bis-diglyceryl polyacyladipate-2, cera microcristallina, parafin, ethylhexyl palmitate, aroma, phytosteryl/octyldodecyl lauroyl glutamate, tocopheryl acetate, copernicia cerifera cera, hydrogenated soybean oil, tribehenin, disteardimonium hectorite, stearic acid, sorbitan isostearate, palmitoyl tripeptide-1



SPOSÓB UŻYCIA:


Nałóż na usta i poczekaj kilka minut przed nałożeniem pomadki.
Baza może być również używana samodzielnie dla delikatnego i naturalnego wyglądu.

OPAKOWANIE/WYDAJNOŚĆ/KONSYSTENCJA/

ZAPACH/CENA/DOSTĘPNOŚĆ:



Bazę pod pomadkę znajdziemy w plastikowym opakowaniu typu sztyft o pojemności 3g. Wydajność bardzo dobra! Konsystencja woskowa, trochę tępa, ale po ustach rozprowadza się bardzo przyjemnie. Pachnie bardzo słodko tak jakby wanilią?
Cena: około 15 zł/Dostępność: wysepki Golden Rose, internetowo :).





MOJA OPINIA:

+wydajność:
+cena;
+dostępność;
+/-skład;
+nie daje żadnego koloru może służyć nam jako zwykły balsam do ust;
+idealnie się rozprowadza po ustach dając tak jakby matowe wykończenie?;
+wygładza usta;
-nie przedłuża trwałości szminek!!!;
+dla moich suchych ust to jest zbawienie! bo matowe szminki już tak nie wysuszają moich ust!;
+pomadka z tą bazą świetnie się prezentuje;
+zapach;
+sprawdza się jako konturówka!;
-niestety sztyft pomadki bardzo szybko się brudzi;
-konsystencja;
-napisy z pomadki bardzo szybko się ścierają :(;



MOJA OCENA:


8/10



CZY KUPIĘ PONOWNIE?

MOŻE TAK MOŻE NIE:) 


Podsumowując polecam ją osobom, które tak jak Ja borykają się suchymi popękanymi ustami bo ta pomadka pomoże im wygładzić usta :). Natomiast jeśli szukacie produktu, który przedłuży trwałość pomadki na ustach to niestety się zawiedziecie :( P.S. Nadaje się również jako konturówka z powodu tępej konsystencji (szminki się nie rozlewają po bokach :)). 
P.S.Nie jest to na pewno żadne must have...dla mnie to taki zbędny gadżet :) Dlatego nie będę Was ani zachęcać ani zniechęcać :) Sami zdecydujecie :)



ZNACIE? LUBICIE? MIAŁYŚCIE OKAZJĘ TESTOWAĆ? JAK SIĘ U WAS SPRAWDZIŁA? 





BLOGOWE KANAŁY SPOŁECZNOŚCIOWE :D





Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


Czytaj dalej »