poniedziałek, 13 marca 2017

Peeling kawowy (Kokos), Body Boom- recenzja #40 (#bikinibodyboom)

HEJ ŁOBUZY! :)

Dzisiaj mam dla Was recenzję peelingu kokosowego od Body Boom. Peeling znalazłam w listopadowym pudełeczku beGlossy. Czy zapach przypadł mi do gustu? 
Tego dowiecie się z mojej recenzji. 

P.S. Wiosna i lato coraz bliżej! Warto więc pomyśleć o skutecznej pielęgnacji ciała!


JEŚLI JESTEŚCIE CIEKAWI JAK SIĘ SPRAWDZIŁ SIĘ U MNIE TO ZAPRASZAM WAS DALEJ :) MIŁEGO CZYTANIA :)


DZISIEJSZY "BOHATER" RECENZJI:





Na początek obietnice producenta:


Ze mną perfekcyjnie przygotujesz się do każdej imprezy, a ukryta w moim wnętrzu kompozycja zapachowa z dodatkiem kokosa zawróci Ci w głowie. Wnikam w głębokie warstwy skóry, sprawię więc, że Twoja skóra będzie wygładzona, nawilżona i bardziej elastyczna. Jestem bogaty w witaminę E i antyoksydanty, które zwalczają efekty starzenia skóry. Neutralizuję też oznaki zmęczenia (Ze mną możesz imprezować całą noc. Zadbam, byś po porannym prysznicu wyglądała tak pięknie i świeżo, jak tylko Ty potrafisz!). Ponadto regularne spotkania ze mną pomogą Ci zredukować cellulit i rozstępy. Gotowa stracić głowę dla takiego przystojniaka?



Sposób użycia:


Peeling należy nałożyć na zwilżoną skórę i wcierać okrężnymi ruchami. 
Pozostawić na ciele na 5-10 min.Następnie spłukać i cieszyć się niesamowitym efektem.

Efekty:


- doskonale nawilża głęboko penetrując warstwy skóry,
- sprawi, że skóra będzie wygładzona, nawilżona i elastyczna,
- jest bogaty w witaminę E i antyoksydanty, które zwalczają efekty starzenia skóry,
- neutralizuje też oznaki zmęczenia,
- ma dużo kwasu laurynowego, który jest substancją antybakteryjną pomagającą budować barierę ochronną skóry.


SKŁAD:

Coffea Robusta Seed Powder, Sodium Chloride, ParfumPrunus Amygdalus Dulcis Seed Oil, Macadamia Intergrifolia Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Theobroma Cacao Seed Powder, Sucrose, Olus Oil, Tocopherol, Tocopheryl Acetate.



OPAKOWANIE/WYDAJNOŚĆ/KONSYSTENCJA/

ZAPACH/CENA/DOSTĘPNOŚĆ:



Peeling kokosowy zamknięty jest w w papierowej szczelnej torebce o pojemności 30 g (jest również pojemność 200g!). Konsystencja: zbita zmielona kawa z olejkami i drobinkami brązowego cukru. Zapach typowo kawowy z nutką kokosu (dla mnie zwolenniczki kawy i kokosu idealny!). Wydajność oceniam średnio wystarczyło mi to opakowanie na 5-6 użyć. Dostępność: mintishopbody boom, Drogerie Polskie. Cena: 200g/65 zł 30g/10-20 zł.






MOJA OPINIA:

+zapach (idealne połączenie kawy z nutka kokosu aż chce się ją zjeść);
+bardzo dobry zdzierak!;
+pozostawia skórę miękka i gładką;
+skład;
+pozostawia na skórze delikatny film, który daje nam uczucie nawilżenia;
+skóra po użyciu jest delikatna w użyciu aż chce się ją cały czas dotykać;
+/- cena;
+/- dostępność;


MOJA OCENA:

10/10

Czy kupię ponownie?

Z pewnością TAK (tylko, że inne wersje zapachowe m.in. mięta, grejpfrut oraz banan <3).

Podsumowując dobrze zdziera "stary naskórek" przy tym doskonale nawilża, przyjemnie pachnie czego chcieć więcej?:) No może lepszej dostępności i niższej ceny! :)


P.S. Innym tańszym zamiennikiem dla Body Boom może być peeling kawowy od NACOMI :).


P.S.2. Widziałam ostatnio różne wersje zapachowe Body Boom w Drogerie Polskie za 10 zł! :)

Znacie? Lubicie? 

 Chętnie się dowiem jakie macie o nim zdanie! :)



BLOGOWE KANAŁY SPOŁECZNOŚCIOWE :D


Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,





























16 komentarzy:

  1. Uwielbiam kawowe zapachy

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam peelingi, a o Body Boom wiele dobrego słyszałam. Kiedyś próbuję. Używałam peelingów kawowych innych i sprawdzały mi się fajnie.
    Pozdrowionka! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kuszą mnie niesamowicie ;) Na razie rozpiezsczam się peelingami hand made ;)) Jak już parę razy czytałam - w działaniu są identyczne z Body Boom - a cena ;) Cóż kolosalna róznica ;) Buziak

    OdpowiedzUsuń
  4. Wersja kokosowa byłaby dla mnie wręcz idealna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zawsze zbieram fusy po kawie i sama robię taki peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje się być fajny :) Szkoda tylko że cena dużego opakowania to 65 zł;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam go, ale zapach mógłby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przydałby mi się taki zdzierak ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiedziałam, że trzeba go pozostawić na skórze 5-10 minut - mi by się nie chciało :D Jakbym miała wybierać, to postawiłabym na wersję bananową :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam go i zdzierak z niego niezły, ale opakowanie wyjątkowo nieudane (strasznie się niszczy)... :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. To moje ulubione peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę w końcu wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam go... i to właśnie w tej kokosowej odsłonie! Jest jednym z lepszych peelingów w mojej opinii :)
    Pozdrawiam, MÓJ BLOG!

    OdpowiedzUsuń
  14. zapach idealny :) ostatnio jednak brak mi czasu na takie zabiegi :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapach pewnie by mi się spodobał :) a tak to jestem właśnie w trakcie zużywania kawowego peelingu Nacomi :D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuje Wam za wszystkie komentarze i odwiedziny mojego bloga :) Zachęcam Was do obserwowania! :)
Wpadajcie częściej :) Trzymajcie się! :)