środa, 13 grudnia 2017

Blogmas #5 2017: Grudniowe przyjemności :)

HEJ ROBACZKI!


       Nie poddaję się w tym roku i staram się pisać w miarę regularnie posty w ramach akcji #blogmas2017!. Jednak wystarczy odrobina motywacji i nawet późnym wieczorem można coś naskrobać!
P.S. Dlatego w szale zakupów świątecznych czy przygotowań kulinarnych znajdź chwilkę tylko i wyłącznie dla siebie! I właśnie o takich "przyziemnych" grudniowych przyjemnościach będzie dzisiejszy post. 
Mam nadzieję, że moje propozycje przypadną Wam do gustu! 


To jest moja subiektywna lista! Każdy z Was może dodać coś od siebie. Chętnie przeczytam :)





1. Świąteczne piosenki, które wprowadzą nas w świąteczny nastrój!

Moją listę znajdziecie: TUTAJ!


2. Przeczytaj książkę :)



Jak wiecie bądź nie jestem książkoholikiem (ostatnio w stopniu zaawansowanym!). 
Grudzień jest idealnym momentem na przeczytanie chociaż jednej książki, na którą wcześniej nie mieliśmy czasu! Długie zimowe wieczory temu sprzyjają! A także minusowa temperatura za oknem! więc ciepły kocyk i gorąca herbatka z cytrynką i do dzieła! 
P.S.  Nigdy nie jest za późno, żeby coś przeczytać i czegoś się nauczyć! 
Moje książkowe hity z ubiegłych lat: TUTAJ
Za niedługo pojawi się nowa lista bo odkryłam kilka perełek książkowych!
Moja lista czytelnicza cały czas rośnie!


3. Wybierz się na spacer!

Zabawy na śniegu również wskazane!:)



Lubię zimowe spacery (szczególnie gdy leży śnieg i nie jest za zimno!). A poza tym kto z nas nie lubi się przy okazji porzucać śnieżkami, wytarzać się w śniegu czy ulepić bałwana? Przyznawać się! Czy tylko Ja nadal jestem dużym dzieckiem :D. Spacery dbają zarówno o naszą kondycję jak i zdrowie! Nie narzekajmy, że zimno, ciemno i do domu daleko tylko wyjdźmy na spacer! Bonusem są iluminacje świąteczne u innych!

4. Oglądanie filmów i seriali!



Co może być lepszego na nudny, zimowy, grudniowy wieczór (oprócz książki!) oczywiście, że dobry film czy serial! Lista moich świątecznych filmów: TUTAJ. Filmy poprawiające humoru: TUTAJTUTAJ. Seriale warte uwagi: TUTAJ i TUTAJ.




5. Idź na łyżwy!




Przyznam Wam się szczerze nigdy nie byłam na lodowisku! Jednak w tym roku mam zamiar się wybrać! Jak to mówią śniegu może nie być w grudniu, ale sztuczne lodowisko zawsze będzie :). Świetna zabawa i dla małych i dla dużych! Ruch to zdrowie i każdy Ci to powie!

6. Upiecz pierniki!




Wyobrażacie sobie święta bez pierników? bo Ja nie! Wspólne pieczenie a później dekorowanie ich to frajda zarówno dla małych jak i dużych łasuchów! Wiem bo ostatnio dekorowałam pierniki i w domu a później w pracy z maluchami (oj mieli radochę z tego, że hej!) i nie wiem czy nie zrobię powtórki :)
A poza tym jest masa przepisów na pierniki można eksperymentować do woli. 

7. Domowe SPA!


Pozwól sobie na chwilę przyjemności! Długa relaksująca kąpiel, maseczka na twarz a w dłoń kubek gorącej czekolady! Rozmarzyłam się <3 Do tego ulubiona muzyka czy film i można się błogo relaksować! Uwierzcie mi jeśli zadbamy o nas zimą to wiosną na pewno nam to wynagrodzi!:) 

8. Gorąca czekolada!


Kubek gorącej czekolady zawsze na "propsie"! Przynajmniej u mnie :). Nic tak nie rozgrzewa i nie poprawia mojego humoru jak czekolada! Najczęściej korzystam z "gotowca" ale w tym roku eksperymentuje sama i czasem różnie to wychodzi! Ale praktyka czyni mistrza.


Ciekawy przepis na domową czekoladę:

Składniki na 4 porcje: 
500ml mleka 
250ml schłodzonej śmietanki 30% lub 36% 
100g mlecznej czekolady 
30g dobrego ciemnego kakao bez cukru 
4 łyżki likieru migdałowego (amaretto niekoniecznie, możemy również użyć innego likieru lub nie dodawać go wcale jeśli to wersja dla dzieci) 
Do dekoracji: 
płatki migdałowe 
czekoladki

9. Zrób listę postanowień noworocznych! Podsumuj bieżący rok!



Moją listę z postanowieniami noworocznymi znajdziecie: TUTAJ.

Zrobiłam ją w tym roku i nie żałuję! Taka lista celów mobilizuję do działania! Część udało mi się zrealizować! Resztę mam nadzieję, że również mi się uda! Mimo wszystko nie wiem gdzie uciekło mi te 12 miesięcy! Z pewnością post z podsumowaniem roku się pojawi! 

10. Jarmark Bożonarodzeniowy <3




Na takim Jarmarku dopiero można poczuć magię świąt. Zapach choinki, kolorowe światełka, ozdoby świąteczne czy nawet występy dzieci! Marzy mi się taki wyjazd na Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu <3. 


*Zdjęcia pochodzą z: google.pl

Mam nadzieję, że moja lista grudniowych przyjemności przypadnie Wam do gustu! 

Jak Wy spędzacie zimowe grudniowe dni? Chętnie się dowiem! 



Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


Czytaj dalej »

wtorek, 12 grudnia 2017

Blogmas #4 2017: Świąteczne piosenki :)

HEJ SŁONECZKA!


       Piosenki świąteczne w mojej pracy (w przedszkolu) królowały  już w listopadzie! Dzieciaki je pokochały, więc nie zdziwcie się, że jest kilka dziecięcych piosenek w tym zestawieniu! Wpadają w ucho :) Mam nadzieję, że moje propozycje przypadną Wam do gustu! 

 P.S. A w galeriach pierwsze nuty Last Christmas pojawiły się już w październiku!


Zapraszam do słuchania!

Madie.pl

WHAM! "Last Christmas" czyli klasyk! 





Mariah Carey "All I Want For Christmas Is You"





Tupu, tup po śniegu :D




Arka Noego "Świeć gwiazdeczko, świeć" 





Magda Femme & Ich Troje "Ding dong, ding dong, spadł już śnieg "






Jula feat. Sound'n'Grace "Gdy Gwiazdka"






Piękni i Młodzi - To nasze Święta






Anna Karwan - What the world needs now (Listy do M.)





Kraina Lodu "Ulepimy dziś bałwana"



De su "Kto wie czy za rogiem nie stoją Anioł z Bogiem"



I mój hit z przedszkola <3



No przyznajcie wpada w ucho?

Nie są to wszystkie świąteczne piosenki, które lubię :) Tylko wybrane!

Lubicie świąteczne piosenki? Macie swoją ulubioną? 

Chętnie się dowiem!



Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,




Czytaj dalej »

niedziela, 10 grudnia 2017

Ulubieńcy listopada 2017 :)

HEJ ŁOBUZY!


         Ostatni post z ulubieńcami kosmetycznymi pojawił się w wakacje, więc najwyższa pora na aktualizację :). Mamy już połowę grudnia! Lada moment święta. Jak ten czas leci...zanim się obejrzę będzie już czerwiec i #nasznajważniejszydzieńwżyciu! Czasie proszę Cię zwolnij trochę :). I to tyle słowem wstępu!

P.S. Nie ma tego dużo zaledwie 4 kosmetyki w tym tylko jeden produkt z kolorówki! Wybrałam tylko te, które towarzyszą mi ostatnio cały czas i mogę co nieco o nich powiedzieć! Zapraszam :)







1. Peeling do ciała "Kenijskie mango", Organic Shop.


Soczysty aromatyczny scrub do ciała na bazie organicznego oleju mango i trzcinowego cukru wyśmienicie oczyszcza i regeneruje skórę, dodając jej miękkość, aksamitności i zdrowego blasku.







Piękny zapach! Uwielbiam zapach mango i tym razem się nie zawiodłam... Genialnie ściera i ma przyjemne drobinki peelingujące... Skóra po użyciu jest gładka i miękka. Wydajność oceniam średnio bo nabieram go dużo, żeby poczuć mocne zdzieranie :). Ma wiele wersji zapachowych i z pewnością skuszę na inną wersję np. czekoladę czy kawę. Opakowanie bardzo dobrze się sprawdza bo wydobywa produkt do ostatniej "kropelki". Przy okazji dostępność i cena też pozwalają na różnorodność w kwestii tych peelingów. Nie pozostawia tłustej warstwy. 
Ja go polubiłam! 
Jedyny minus jest taki, że konsystencja jest za gęsta i trzeba się nieźle natrudzić, żeby rozprowadzić ją po ciele! 


2. Pielęgnujący dwufazowy płyn do demakijażu oczu , Nivea. 


Pielęgnujący Dwufazowy Płyn do demakijażu oczu NIVEA Bez pocierania. Bez podrażnień. Skuteczny i wyjątkowo łagodny jednocześnie. Dwufazowa formuła z jednej strony efektywnie usuwa nawet najbardziej wodoodporny, trwały makijaż oczu. Z drugiej strony pielęgnuje delikatną i wrażliwą skórę wokół oczu oraz rzęsy.



Moją recenzję na jego temat znajdziecie: TUTAJ :)

Pozytywnie mnie zaskoczył! Spełnia wszystkie obietnice producenta a to się rzadko zdarza :). Płyn bez problemów usuwa makijaż oczu, nie podrażnia, nie powoduje łzawienia oczu, jest bezzapachowy, łatwo dostępny, nie pozostawia efektu tzw. "mgły" na oczach. Pielęgnuje rzęsy bo odkąd go używam nie zauważyłam na płatku wypadającej rzęsy (a nie używam żadnych odżywek do rzęs). Jedyne do czego mogę się przyczepić to zakrętka bo wolę kosmetyki do demakijażu z aplikatorem np. typu klik :). 
Czego chcieć więcej? Ja jestem na TAK!

3. Błękitna oczyszczająca maska do twarzy, Bania Agafia. 


Aktywna maska na bazie błękitnej glinki efektywnie oczyszcza skórę twarzy, ściąga pory, matuje i przywraca naturalny wygląd skóry. Naturalne składniki zapewniają dodatkowe odżywienie i nawilżenie. Nadaje się idealnie do skóry tłustej i mieszanej.
Błękitna glinka - zawiera sole mineralne i mikroelementy, wykazuje działanie przeciwzapalne, skutecznie oczyszcza.
Organiczny ekstrakt malwy - bogaty w witaminy grupy A, B, C, tonizuje i podnosi ochronne właściwości skóry.
Otręby owsiane - zawierają witaminy grupy B, PP, E, odżywiają i przywracają skórze zdrowy i zadbany wygląd.
Woda bławatkowa - tonizuje i nawilża skórę.


Kupiłam ją przez przypadek podczas ostatnich zakupów w Drogerii Natura i pokochałam <3 Doskonale oczyszcza i odblokowuje pory. Szybko zastyga na twarzy (Ja ją czasami spryskuję wodą w sprayu). Czasami ciężko ją zmyć bo się ślizga po twarzy, ale to kwestia przyzwyczajenia. Ja ją zmywam żelem do twarzy! Maska jest bardzo wydajna a przy okazji tania jak barszcz! Po zmyciu maseczki skóra jest oczyszczona, gładka i co najważniejsze matowa. Nie podrażnia ani nie zapycha skóry. Wygodne opakowanie. Zdecydowanie polecam osobom z cerą mieszaną bądź tłustą.  Ja na pewno kupię kolejne opakowanie. 

4.  Pomadka do ust Ultra Colour Fluoro Fuchsia, Avon.



Używam jej tylko właśnie w okresie jesienno-zimowym. Piękna intensywna fuksja, która ożywia moją twarz, sprawiając, że wygląda ona świeżo i promiennie. Optycznie powiększa usta! Szminka nie wysusza ust. Utrzymuje się na ustach kilka godzin. Pomadka ma świeży, owocowy zapach. Ja ją polubiłam, ale nie wiem czy jest jeszcze dostępna :(. 



Tak się prezentuje u mnie:



I to by było na tyle :)

Jakie kosmetyki podbiły Wasze serduszko ostatnio? Znacie coś z moich ulubieńców? Dajcie znać! Chętnie się dowiem :)




Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,

Czytaj dalej »

sobota, 9 grudnia 2017

Lakier i pianka regenerująca Care & Hold, Nivea-recenzja #57

HEJ ŁOBUZY!


        Wiecie lub nie już od kilku miesięcy należę do Przyjaciółek Nivea dlatego od czasu do czasu mogę testować nowości tej marki. Dlatego dziś chciałabym Wam powiedzieć co nieco o piance i lakierze do włosów. Od razu Was uprzedzę Ja nie przepadam za kosmetykami do stylizacji włosów, więc o opinię na temat tych kosmetyków poprosiłam swoją przyszłą teściową! Jesteście ciekawi jak ten duet sprawdził się u niej? Tak? To zapraszam Was serdecznie dalej!

Dzisiejsi "bohaterzy" recenzji:




Na początek obietnice producenta:



Lakier:
NIVEA® Care & Hold Lakier regenerujący posiada innowacyjną formułę, która łączy regenerację i jednocześnie zapewnia długotrwałe utrwalenie, bez sklejania fryzury. Lakier wzmacnia strukturę włosów i je regeneruje, nie obciąża ani nie wysusza włosów, dodatkowo chroniąc je przed promieniowaniem UV. Formuła lakieru zawiera również Eucerit®, dzięki czemu włosy są elastyczne i piękne. Fryzura trzyma się przez wiele godzin, a włosy wyglądają naturalnie i zdrowo.
  • Regeneruje włosy i zapewnia im naturalny wygląd
  • Nie skleja włosów
  • Zapewnia długotrwałe utrwalenie
  • Chroni przed promieniowaniem UV
  • Zawiera Eucerit®

Pianka:

NIVEA® Care & Hold Pianka regenerująca posiada innowacyjną formułę, która łączy regenerację i jednocześnie zapewnia długotrwałe utrwalenie, bez sklejania fryzury. Pianka wzmacnia strukturę włosów i je regeneruje, nie obciąża ani nie wysusza włosów, dodatkowo chroniąc je przed uszkodzeniami termicznymi. Formuła pianki zawiera również Eucerit®, dzięki czemu włosy są elastyczne i piękne. Fryzura trzyma się przez wiele godzin, a włosy wyglądają naturalnie i zdrowo.
  • Regeneruje włosy i zapewnia im naturalny wygląd
  • Nie skleja włosów
  • Zapewnia długotrwałe utrwalenie
  • Chroni przed uszkodzeniami termicznymi
  • Zawiera Eucerit®

SKŁAD:




OPINIA:



Oba kosmetyki zamknięte są w smukłych granatowych buteleczkach. Zapach typowy dla kosmetyków marki NIVEA (bez problemu da się wyczuć zapach granatowego kremu, który towarzyszy mi do dzisiaj!). Pianka ma genialną konsystencję lekkiego musu a lakier bez problemu się rozpyla bez zacinania!. Nie mam pojęcia czy regenerują bo moja przyszła teściowa nie używa ich codziennie, więc na ten temat się nie wypowiem! Z natury ma krótkie  normalne włosy, które od czasu do czasu wymagają modelowania. Pianka nie skleja włosów ani ich nie obciąża. Optycznie nadaje objętość włosom. Włosy są utrwalone, ale wyglądają bardzo naturalnie! Po użyciu lakieru włosy delikatnie się błyszczą, ale na włosach nie ma efektu "hełmu" jak to się czasami zdarza w przypadku kosmetyków do stylizacji włosów.  Nie podrażniają ani nie wysuszają włosów. Nie powodują łupieżu.  Fryzura po stylizacji wytrzymuje cały dzień! 


Podsumowując moja przyszła teściowa jest bardzo zadowolona z tych produktów, Są delikatne dla włosów, ale przy okazji bardzo skuteczne i efekt jest zauważalny! Jest pozytywnie zadowolona i poleca! Na sylwestrowe szaleństwa ten duet będzie jak znalazł.Przy okazji produkty są ogólne dostępne, w przystępnej cenie, wydajne no i przyjemnie pachną a no i działają tak jak należy, więc czego chcieć więcej?:) 

Inne recenzje kosmetyczne marki Nivea na moim blogu:





Znacie ten duet? Lubicie produkty do stylizacji włosów??Chętnie się dowiem :)






Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,

Czytaj dalej »

środa, 6 grudnia 2017

"Chciejlista" perfumowa na najbliższy rok :)

HEJ ROBACZKI! :)


       Postanowiłam się z Wami podzielić moimi "małymi" planami perfumowymi na najbliższy rok. Możliwe, że jeden z tych zapachów będzie mój już niedługo :).
 Jeśli jesteście ciekawi jakie zapachy chodzą mi po głowie to zapraszam Was serdecznie dalej. Trzymajcie kciuki, żebym nic nie dopisała do tej listy albo co gorsza nie zmieniła zdania :). 
P.S. Mam nadzieję, że post przypadnie Wam do gustu i podobne posty będą pojawiać się co jakiś czas.


1. Woda toaletowa I Love Love, Moschino :)



Duży flakonik tego zapachu kusi mnie od dawna i zapewne już niedługo będzie mój :). Jak wiecie lub nie kocham słodkie zapachy, ale tylko w perfumach bo w świecach czy w woskach przyprawiają mnie o zawrót głowy. A wobec tego zapachu nie da się przejść obojętnie. Jest słodki, ale nie duszący ani mdły. Utrzymuje się na całkiem przyzwoitym poziomie. Ja się od nich uzależniłam i często do nich wracam :). Idealnie trafia w moje gusta. 
P.S. Obecnie 100ml jest na promocji w Rossmannie za 139,99zł i coś czuję, że na tej promo je kupię :)

2. Woda toaletowa Daisy Dream Kiss, Marc Jacobs :)


Miałam okazję je "powąchać" podczas ostatniego spaceru po galerii i zakochałam się w zapachu :) no dobra we flakoniku również (ale czyż nie jest uroczy?). P.S. Chyba mam słabość do nut grejpfruta :). Niestety nie wiem jak z trwałością...może któraś z Was się wypowie bo jestem bardzo ciekawa?? :)


Na oba flakoniki mam ochotę, ale w pierwszej kolejności na pewno zakupię I Love Love :). Jeżeli macie ochotę  na któryś z tych zapachów to serdecznie zapraszam Was na  https://www.iperfumy.pl/ :). 


A jakie perfumy są na Waszych "chciejlistach"? Chętnie się dowiem :)
P.S. Miałyście któryś z tych zapachów? Jak się sprawdziły u Was?:)  


Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,

Czytaj dalej »

wtorek, 5 grudnia 2017

Blogmas #3 2017: The Christmas Tag :)

HEJ ŁOBUZY! 


      Wiecie, że lubię TAGi a, że dawno żadnego nie było to o to on :). Idealnie wpisuje się w tematykę przedświąteczną i akcję #Blogmas2017, w której jak wiecie lub nie biorę udział. 
P.S. Pytania znalazłam na blogu: Bez-cukru :), więc z przyjemnością na nie odpowiadam :). 






Co chciałabyś zobaczyć w tym roku pod swoją choinką?

O moich małych marzeniach możecie przeczytać w poprzednim poście: TUTAJ :) 

Jaki kolor lampeczek choinkowych lubisz najbardziej?
Jak najbardziej kolorowa w końcu święta są raz w roku :)

Czy kiedykolwiek budowałaś domek z pierników?
Nie nigdy! Nie mam aż takich zdolności :)

Jakiej potrawy nie powinno zabraknąć na wigilijnym stole? 
Nie wyobrażam sobie wigilii bez zupy rybnej mojej mamy! oraz oczywiście ryby po grecku.

Jaki jest Twój ulubiony zimowy lakier do paznokci?
Ostatnio jestem zakochana w odcieniach szarości, bordo oraz pastelowego różu <3 Coś czuję jednak, że na paznokciach w święta będzie bordo albo czerwień! Jak szaleć to szaleć! 

Jaki jest Twój ulubiony zimowy produkt do ust?
Pomadka z Sylveco, peeling Evree oraz niezastąpiony Carmex :)

Co najbardziej lubisz w Świętach Bożego Narodzenia?
To, że spędzam ją z najbliższymi. Kocham święta za te chwile beztroski, nic nierobienia (oprócz przygotowań), za mandarynki, Mikołaja, reklamę coca-coli itp. :). 
Jednak najważniejsze są chwile z najbliższymi nic tego nie zastąpi! :)

Makowiec czy sernik?
Tylko i wyłącznie sernik <3 Nie lubię makowca! 

Bądź szczera: lubisz dawać prezenty czy wolisz je dostawać?
Lubię zarówno dostawać prezenty jak i je dawać i nie będę tego ukrywać :) Jednak najlepsze prezenty to takie bez okazji...takie drobiazgi, małe gesty które pokazują nam, że jesteśmy dla kogoś ważni :)Jednak lubię sprawiać najbliższych również niespodzianki!

Co sprawia, że Boże Narodzenie jest dla Ciebie wyjątkowe?
To, że spędzam je co roku z najbliższymi...za te magiczne przygotowania... Za zapach choinki, za te całe 3 dni gdzie czas tak jakby zatrzymał się w miejscu <3 To jest magiczny czas! Poza tym jedzonko, domowe ciasta to wszystko w całość stwarza wyjątkowy nastrój na Boże Narodzenie <3 Tak kocham święta i nie będę zaprzeczać! P.S. W szczególności jeśli chodzi o jedzonko to za pierniki  no i za zupę rybną, które niestety jem tylko raz w roku :(.


Mam nadzieję, że podobają się Wam moje wpisy w ramach akcji #Blogmas2017 :) i Was nie zanudzam!


Zapraszam Was serdecznie do odpowiedzi na powyższe pytania! Z chęcią przeczytam :)





Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,



Czytaj dalej »

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Blogmas #2 2017: Musisz zobaczyć czyli świąteczne filmy! :)

HEJ WSZYSTKIM!


       Post planowo miał się pojawić wczoraj wieczorem, ale mój organizm odmówił posłuszeństwa po maratonie w pracy i na studiach podyplomowych i musiał się trochę zregenerować i zresetować od komputera i nie tylko! Dlatego post pojawia się dzisiaj! Dla mnie grudzień  to czas świątecznych filmów. Najlepiej ogląda mi się je pod grubym kocem w atmosferze pachnących świec, światełek, mandarynki i z kubkiem gorącej czekolady <3. 

Jednak z roku na rok coraz trudniej poczuć mi tą prawdziwą magię świąt :( Mam nadzieję, że akcja w wyzwaniu Blogmas pomoże mi ją na nowo poczuć! :)


Nie przedłużając zapraszam Was w ramach tegorocznego Blogmasu  na moje świąteczne filmy :) bez których nie wyobrażam sobie świąt!



Klasyk czyli "Kevin sam w domu" oraz "Kevin sam w Nowym Jorku"


Jak to mówią święta bez Kevina i reklama Coca-Coli to nie święta. Dla mnie film obowiązkowy w święta! W moim domu znają go wszyscy, ale i tak oglądamy go po raz kolejny. Kiedyś czekałam na ten film jak na gwiazdkę a obecnie jest za często puszczany w telewizji nawet w wakacje co dla mnie jest przesadą!





Seria "Listy do M" 


Polska komedia romantyczna, którą znają już chyba wszyscy. Obecnie w kinach leci trzecia część :) (mi niestety średnio się podobało i gdyby nie świąteczny klimat oraz para Karina i Szczepan to bym żałowała, że w ogóle na niego poszliśmy a szkoda bo film miał potencjał! Jednak bez Maćka Zakościelnego to nie jest to samo :( Najmilej jednak wspominam pierwszą i drugą część (tą drugą szczególnie za fenomenalne piosenki!). 

Dwie pierwsze części polecam z całego serca. Do ostatniej tak jak wyżej to mam mieszane uczucia bo okazała się być najgorszą jak do dotychczas :( I gdyby nie Szczepan i Karina to nie było co zbierać z tej części! Tylko dzięki nim uśmiałam się do łez! Takie jest moje zdanie, ale może akurat Wam się spodoba!






"Cud na 34.ulicy"


Lubię go oglądać od czasu do czasu. Święta Bożego Narodzenia. Kierowniczka sklepu szuka desperacko św. Mikołaja. W wyniku zbiegu okoliczności angażuje Krisa, który utrzymuje, że jest prawdziwym Mikołajem. Mała dziewczynka dzięki Krisowi zaczyna wierzyć w magię świąt. Film idealny dla całej rodziny!



"Holiday"


Coś dla fanek romansów. Jedna kobieta jest zakochana w mężczyźnie, który planuje poślubić inną kobietę. Natomiast drugą kobietę zdradza partner.  Chcąc uciec od problemów, kobiety postanawiają zamienić się domami. Co z tego wyniknie dowiecie się oglądając ten film :)? Polecam!




"Jack Frost"


Mało znany film z 1998 roku. Tytułowy bohater zaniedbuję żonę i syna. Nadchodzą Święta Bożego Narodzenia i Jack Frost zaczyna zdawać sobie sprawę z tego ile znaczą dla niego najbliżsi. Niestety nim zdąży im okazać swoje uczucia, ginie w wypadku samochodowym. Rok później jego syn lepi bałwana ze śniegu i ubiera go w czapkę i szalik ojca. Marzy o tym, żeby tata wrócił do życia. Nieoczekiwanie marzenie się spełnia pod postacią bałwana. Zabawna komedia dla całej rodziny!




"Opowieść wigilijna" 


Czytałam książkę jak byłam mała i często do niej wracałam...ale film obejrzałam dużo dużo później :) Obstawiam, że większość z Was zna tę historię o trzech duchach, które pojawiają się u Scrooge'a aby pomóc mu stać się lepszym człowiekiem! Polecam obejrzeć zarówno film jak i przeczytać dla porównania książkę! 





"Kraina lodu" 


Wiem wiem, że ta bajka ma niewiele wspólnego ze świętami, ale jest bardzo zabawną, pełną ciepła historią o zimie, miłości i przyjaźni oraz siostrzanych relacjach. Ja lubię oglądać bajki, więc do niej również często wracam! :)
Ja uwielbiam szczególnie jedną piosenkę z tego filmu "Ulepimy dziś bałwana", którą śpiewam obecnie z moimi przedszkolakami. 




"Święta Last Minute"


Zabawna historia małżeństwa , którzy pierwszy raz postanawiają uciec od świąt na Karaiby. Jednak los płata im figla. Warto zobaczyć! :)






I to by było na tyle. W święta mam zamiar obejrzeć  między innymi "To właśnie miłość", "Miłość na jeden dzień" (uwierzycie, że jeszcze tego filmu nie oglądałam?), "Dziewczynkę z zapałkami" 

Więcej o akcji Blogmas znajdziecie: TUTAJ :)

A jakie są Wasze ulubione filmy na święta? Dopiszcie koniecznie a w przyszłym roku dopiszę je do listy :)



Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,


Czytaj dalej »